Jak odnaleźć szczęście i wolność w minimalizmie? cz.2Previous Article
Belfast miastem zrównoważonej żywnościNext Article
Aktualności
  • PSS Belfast: 10 lat minęło jak jeden dzień…Pierwsza Polska Szkoła Sobotnia w Belfaście świętowała 2 czerwca 2018 Jubileusz 10-lecia . Tak podniosłą uroczystość zaszczycili swoją obecnością znamienici goście: The Lord Lieutenant of the Co Borough of Belfast, [...]
  • PSS Portadown: Żywe Lekcje HistoriiPodczas zajęć z historii Polski odwiedzili wirtualnie dom Mikołaja Kopernika i poznali miasto, z którego pochodził. Podczas wirtualnych wycieczek nasi uczniowie odwiedzili także Żywe Muzeum Piernika w Toruniu, Zamek i [...]
  • Portadown: Dzień Ziemi w Polskiej SzkoleJak co roku od wielu już lat uczniowie PSS im Janusza Korczaka w Portadown świętują Dni Ziemi włączając się w lokalny projekt ABC Council „Clean the World” oraz ,,Adopt the [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Weather Report ,
0°C

Wywiad: “Gwiazda” polskiej literatury!

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
Wywiad: “Gwiazda” polskiej literatury!

18 grudnia 2015 Senat przyjął uchwałę ustanawiającą rok 2016 Rokiem Henryka Sienkiewicza. “Poprzez swoją twórczość, publicystykę i działalność społeczną budził świadomość narodową, uczył dumy z polskości, umiłowania ojczyzny i zdolności do poświęceń” – podkreślili senatorowie.

Okazją do ustanowienia Henryka Sienkiewicza patronem 2016 roku jest fakt, że to w tym roku wypada 100. rocznica śmierci pisarza. Młodzież z PSS Belfast miała okazję zapoznać się z twórczością autora i postanowiła zrobić z nim wywiad. Zobaczcie o co pytaliby pisarza, gdyby mieli okazję go spotkać.

PSS: Witamy serdecznie w naszych szkolnych progach. Czy mógłby pan nam opowiedzieć jak to się stało, że został pan pisarzem?

HS: Moi rodzice chcieli, abym był lekarzem, ale ja zrezygnowałem z medycyny, bo stwierdziłem, że to nie jest „moja bajka”. Podjąłem studia prawnicze. Gdy miałem 20 lat przeniosłem się na wydział filozoficzno-historyczny. Studiowałem tam literaturę i poznawałem język staropolski. W 1867 roku „Tygodnik Ilustrowany” nie przyjął do druku mojej wierszowanej „Sielanki młodości”. Ale nie poddawałem się. Wtedy też napisałem swoją pierwszą niepublikowaną powieść pt. „Ofiara”, w tym samym czasie pracowałem także nad powieścią „Na marne”. W 1869 roku debiutowałem jako dziennikarz recenzją sztuki teatralnej w „Przeglądzie Tygodniowym”. Z kolei „Tygodnik Ilustrowany” wydrukował moją rozprawkę historyczno-literacką.

PSS: Dużo pan potem podróżował zawodowo, czy lubi pan podróże?

HS: Podróże kształcą. Prawie całe życie podróżowałem. W latach 1876-1878 jako korespondent Gazety Polskiej przebywałem w Ameryce Północnej, podejmując wraz z grupą przyjaciół (m.in. z Heleną Modrzejewską) próbę stworzenia w Kalifornii komuny rolnej. Jeżdżąc po Ameryce pracowałem nad dramatem. Na jedną kartę, ale przede wszystkim wsłuchiwałem się w opowieści Polaków tam mieszkających, co zaowocowało serią utworów nowelistycznych m.in. „Szkice węglem”. W marcu 1878 wróciłem do Europy i na rok osiadłem w Paryżu. Tu powstały takie utwory jak „Janko Muzykant”, potem „Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela”, „Latarnik”, „Sachem” i inne. W 1886 roku wyprawiłem się przez Bukareszt i Warnę do Konstantynopola, Aten, Neapolu i Rzymu, a w 1888 – do Hiszpanii. Z końcem 1890 roku wyruszyłem na wyprawę myśliwską do Zanzibaru, co zaowocowało „Listami z Afryki”. Z polskich miejscowości szczególnie lubię Zakopane, chociaż czasami narzekałem na zbyt słotny tatrzański klimat.

PSS: Co chciał Pan przekazać poprzez swoje dzieła?

HS: W mojej twórczości nowelistycznej poruszałem problemy społeczno-obyczajowe w duchu ideologii pozytywistycznej, opisywałem rzeczywistość, którą wtedy obserwowałem. Pisałem o szacunku do pracy, biedzie, walce o to co ważne. Nieco później, napisałem cykl nazwany Trylogią, który składa się z utworów:”Ogniem i mieczem”, „Potop” i „Pan Wołodyjowski”. Powieści te obejmowały burzliwe dzieje Polski w XVII w. podczas wojen z Tatarami, Szwedami i Turkami. Nawiązując do romantycznej powieści historycznej Waltera Scotta, twórczości Aleksandra Dumasa oraz literatury staropolskiej, stworzyłem model łączący pełną przygód fabułę z szerokim obrazem wydarzeń dziejowych i obyczajowości – „dla pokrzepienia serc” rodaków. Po ukazaniu się pierwszych tomów „Trylogii” krytycy zarzucali mi historyczne przekłamania, lecz czytelnicy pokochali moich bohaterów i rozumieli moje przesłanie.

PSS: Jaka jest pana najbardziej znana powieść?

HS: „Quo vadis”. Opowiada ona o prześladowaniu pierwszych chrześcijan w Rzymie za czasów Nerona. Pogańskiemu rozpasaniu cesarskiego pałacu przeciwstawiała potęgę moralnych racji wyznawców Chrystusa, stanowiących zarazem fundament europejskiej cywilizacji. Powieść szybko zrobiła niewiarygodną karierę na całym świecie. Tuż po wydaniu chwalił ją głośno papież Leon III, doczekała się kilku wielkich ekranizacji. Została przetłumaczona na wiele języków, w tym na arabski, japoński i na esperanto. Do dziś cieszy się wyjątkową popularnością.

PSS: Jak to jest był laureatem Nagrody Nobla?

HS: To niesamowity zaszczyt. Wbrew dość powszechnemu mniemaniu, otrzymałem Nagrodę Nobla w 1905 roku nie za ów pełen plastyki obraz stosunków między stolicą ówczesnego świata, a stawiającym pierwsze kroki chrześcijaństwem w utworze „Quo Vadis”, lecz za „wybitne osiągnięcia w dziedzinie eposu” i „rzadko spotykany geniusz, który wcieliłem w siebie w ducha narodu”. Warto przypomnieć, że w 1905 roku Polski próżno było szukać na mapie Europy.

PSS: Czy ma pan rodzinę?

HS: W 1881 ożeniłem się po raz pierwszy z Marią Szetkiewicz. Szczęście nie trwało jednak długo. 19 października 1885r. pani Maria umarła na gruźlicę. Ze związku tego urodziło się dwoje dzieci Sienkiewicza: Henryk Józef i Jadwiga, które po śmierci matki wychowywały się u dziadków. W 1904 roku, mając 58 lat, ożeniłem się z 42-letnią Marią Babską, którą nazywałem Markiem. Przeżyliśmy wspólnie dwanaście szczęśliwych lat.

PSS: Z jakich utworów znają pana dzieci?

HS: Poczytność zyskała powieść dla młodzieży „W pustyni i w puszczy.” Przysporzyła mi ona ogromnej popularności wśród dzieci. Książka o przygodach dzielnego Stasia Tarkowskiego i Nel Rowlison oraz ich afrykańskich przyjaciół Kalego i Mei, stała się klasyczną pozycją polskiej literatury dla młodzieży. Mistrzowskie opisy egzotycznej przyrody, żywa, fascynująca akcja i zabawne, wzruszające sceny składają się na powieść, która była ostatnim przebłyskiem mojego geniuszu literackiego.

PSS: Słyszeliśmy, że jest muzeum Pana imienia?

HS: Muzeum powstało 26 października 1958 roku w Oblęgorku z inicjatywy moich dzieci, córki Jadwigi Korniłowicz i syna Henryka Józefa. Zwrócili się oni do ówczesnego Ministerstwa Kultury i Sztuki, aby w dworku tym utworzyć Muzeum Pamiątek po mnie. Można tam znaleźć na przykład mój akt urodzenia i chrztu, przedmioty, których używałem, i inne rzeczy. Muzeum jest organizatorem licznych koncertów, wystaw czasowych, sesji naukowych oraz plenerów malarskich mających na celu popularyzację wiedzy o moim życiu i twórczości.

PSS: Czy myśli pan, że będzie zapamiętany i że przyszłe pokolenia będą czytać pana dzieła?

HS: Dzięki Trylogii zacząłem być w Polsce otaczany kultem – niektórzy upatrywali we mnie duchowego wodza narodu. Nikt lepiej nie trafiał w poczucie narodowej dumy polskich czytelników wszystkich stanów i pokoleń. Moje książki były powszechnie czytane, a ja – mimo ataków krytyki – byłem uznanym autorytetem literackim i politycznym. Sądzę, że moje utwory będą czytane jeszcze bardzo długo, dzieci będą uczyć się na nich historii. To dla mnie bardzo wielkie wyróżnienie i mam nadzieję, że kolejnym pokoleniom spodobają się moje dzieła.

Autorzy: Oliwia Głowacka, Magdalena Dziuba, Dawid Szkopiński, Michał Wardęga

pod opieką Andrei Dymus

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Dla Dzieci

Szczepienia ochronne w Irlandii Północnej

Szczepienia ochronne w Irlandii Północnej   0

Szczepienia ochronne wzbudzają wiele emocji w dzisiejszym społeczeństwie. Szczepienia w Wielkiej Brytanii nie są obowiązkowe, jednak każde dziecko jest zapraszane na szczepienia do swojego lekarza GP. Według medycyny szczepienia to [...]

Panel użytkownika

Aktualne wydanie Naszego Expressu

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!