Jak zbudować wiarę w siebie? Część 2 - counsellor radziPrevious Article
Ryanair wciąż górą!Next Article
baner-980px-x-90px
Aktualności
  • Zatrudnienie najwyższe od 1971Poziom bezrobocia w Wielkiej Brytanii jest najniższy od 11 lat, wzrosły również średnie płace. Obecnie zatrudnionych jest 31,81 miliona ludzi - o 560 tysięcy więcej niż rok temu. Dane wskazują także [...]
  • Pomoc dla Polaków w ColerainePolskie małżeństwo z małym dzieckiem z Coleraine w Irlandii Północnej nie ma gdzie mieszkać po tym, jak w ich domu wybuchł pożar. Policja nie podaje, co było powodem pożaru. Polakom [...]
  • Będzie POLSKI PUNKT KONSULARNY w Belfaście! Polska będzie pierwszym europejskim krajem, który będzie miał swoje dyplomatyczne przedstawicielstwo w Irlandii Północnej. W Belfaście powstanie polska placówka konsularna. Ma ona zostać otworzona do końca 2017 roku. Swoje przedstawicielstwa w Irlandii [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Bądźmy otwarci na innych!

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
Bądźmy otwarci na innych!

Boimy się tego, czego nie znamy; trudno jest nam zaakceptować to, czego nie rozumiemy. Mamy zachowawczy stosunek do innych nacji, mimo, że w Irlandii Północnej sami jesteśmy członkami mniejszości narodowej. Jest na to jedna rada. Poznajmy mieszkańców Irlandii Północnej, pochodzących z innych krajów.

 

Census 2011 pokazał, że główną mniejszością narodową Irlandii Północnej są Chińczycy, potem Hindusi, inni Azjaci i imigranci pochodzenia mieszanego, a także Karaibowie i imigranci z Afryki. Okazało się też, że angielski nie jest głównym językiem ponad 3% mieszkańców NI. Najczęstszym językiem mniejszości narodowej jest tu język polski, zaraz potem plasuje się litewski, irlandzki, portugalski, słowacki, chiński i filipiński. Nie będziemy się jednak skupiać na liczbach, ale na pochodzeniu i cechach kolejnych mniejszości narodowych.

 

Chińska pracowitość!

 

Chińczycy byli pierwszą mniejszością narodową w Irlandii Północnej, która przyjeżdżała tu w licznych grupach lub na zasadzie „łańcucha” – pojedynczy Chińczycy po krótkim czasie ściągali tu swoje rodziny i znajomych. Imigranci z Chin przybywali tu już w latach 60-tych ubiegłego stulecia. Obecnie większość Chińczyków pracuje w restauracjach i barach szybkiej obsługi typu „take away”. Pierwszą chińską restaurację o nazwie Peacock otwarto w Belfaście w 1962 roku. W tej chwili w Irlandii Północnej jest ponad 500 chińskich lokali gastronomicznych.

 

Zdecydowanie największa liczba Chińczyków żyje w południowym i wschodnim Belfaście. Znaczne liczby tych imigrantów mieszkają też w Craigavon, Lisburn, Newtownabbey, North Down i Ballymenie. Wszystkich bez względu na miejsce zamieszkania w NI reprezentuje organizacja Chinese Welfare Association, która pomaga członkom tej mniejszości narodowej w różnych sytuacjach życiowych, organizuje liczne wydarzenia kulturalne i edukacyjne także dla miejscowej ludności, zapraszając tym samym do wspólnej zabawy i poznawania chińskiej kultury. Chińczycy są życzliwi i uśmiechnięci. Poza tym kochają pieniądze, ale też nauczeni są, że bez pracy nie ma kołaczy. Nie straszna im harówka…

 

Hinduski przepych i różnorodność

 

Według statystyk najwięcej Hindusów mieszka w centralnym Belfaście oraz w północnej części Irlandii Północnej. Pierwsi emigranci z Indii napłynęli do NI już w latach 20-tych zeszłego stulecia, aczkolwiek były to pojedyncze jednostki. Wielu z nich pochodziło z północnej części Indii (Punjab i Gujarat). Na początku zajmowali się sprzedażą bezpośrednią i akwizycją, potem jednak, podobnie jak Chińczycy postawili na własne biznesy. Pierwszy sklep z indyjskimi produktami otwarto w 1943 roku w Derry/Londonderry. Po dziś dzień większość Hindusów posiada własną działalność gospodarczą lub pracuje u innych członków nacji. W ostatnich latach wzrosła liczba członków tej mniejszości narodowej pracujących w zawodach wymagających wysokich kwalifikacji, np. lekarzy. Według statystyk ponad 37% przebywających w NI imigrantów ma wyższe wykształcenie.

 

Hindusi są chyba najbardziej kolorową mniejszością narodową w NI. Ich wspaniałe, błyszczące stroje przykuwają uwagę i cieszą oko. Również hinduskie imprezy i wydarzenia należą do najbardziej hucznych i obleganych. Warto skorzystać z takich okazji, ponieważ zarówno rytmiczna muzyka, jak i aromatyczne potrawy zapewnią uczestnikom wspaniale spędzony czas.

 

Karaibowie i imigranci z Afryki

 

Karaibowie pochodzą z wysp położonych na Morzu Karaibskim, takich jak: Antyle, Bahama, Kajmany i innych mniejszych w tym rejonie. Imigranci z Afryki pochodzą z wielu różnych krajów i rozpoznawani są w Irlandii Północnej ogólnie jako afrykańska grupa etniczna. Większość imigrantów z Karaibów i Afryki przyjechała do Irlandii Północnej w ciągu ostatnich 30 lat, aby studiować. Imigranci tego pochodzenia łatwo przystosowali się do lokalnego społeczeństwa, mimo czarnego koloru skóry. Kilkoro grało nawet w lokalnych drużynach piłki nożnej jak Linfield, Glentoran czy Cliftonville. Obecnie większość Karaibów mieszka w południowym i wschodnim Belfaście.

 

African and Caribbean Community Support Organisation (ACSONI) to organizacja, która pomaga członkom tych mniejszości narodowych w trudnych sytuacjach, wspiera ich prawnie, promuje te grupy społeczne, budując pozytywny wizerunek oraz relacje między nimi oraz na zewnątrz, wśród innych grup. Aby lepiej poznać bogatą kulturę tych nacji, smak ich potraw narodowych i dźwięki etnicznej muzyki, warto przyjść na jeden z organizowanych przez ACSONI imprez lub festiwali. Wrażenia będą niezapomniane!

 

Imigranci z Europy Wschodniej

 

Irlandia Północna składa się właściwie z samych mniejszości narodowych. Ze względu na swoją burzliwą historię zamieszkują ją dwie główne nacje: Brytyjczycy (protestanci, pochodzący z Wielkiej Brytanii) oraz Irlandczycy (katolicy, pochodzący z Republiki Irlandii). Specyficzna sytuacja i dwa dość hermetyczne środowiska wciąż się tu ścierają, a pośród napiętej sytuacji znaleźliśmy się my imigranci. Dlatego też warto szanować tych, którzy nas goszczą i przysłowiowo „nie wrzucać wszystkich do jednego worka” nazywając każdego Irlandczykiem, bo można kogoś obrazić, a przy okazji narazić siebie na nieprzyjemności. Nawet niewielka znajomość problemów miejsca, z którego uroków przyjechaliśmy korzystać, może nam ułatwić tu życie.

 

Pośród tych wszystkich problemów, większości i mniejszości, tych wymienionych i niewymienionych (jak Pakistańczycy, imigranci z Bangladeszu, Portugalczycy, a ostatnio również Bułgarzy i Rumuni) jesteśmy my – Polacy wraz z naszymi wschodnimi i południowymi sąsiadami: Litwinami, Łotyszami, Rosjanami, Słowakami i Czechami. Wszyscy jesteśmy tu najmłodszymi mniejszościami narodowymi, ale przyjechaliśmy i przyjeżdżamy do NI nadal całymi rodzinami, zasilając lokalną gospodarkę i korzystając z miejscowego systemu socjalnego. Przy tym wszystkim jesteśmy postrzegani jako smutni, zapracowani i mało tolerancyjni wobec innych. Może najwyższa pora to zmienić. Uśmiech i życzliwość wobec innych przecież nic nie kosztują, a teraz już nie możemy powiedzieć, że obawiamy się tych, o których nic nie wiemy… Pierwszy krok poczyniony! Postawmy następne, bądźmy bardziej otwarci na innych…

 

Andrea Dymus

 

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Inne_Czytelnia

Kluby młodzieżowe

Kluby młodzieżowe   0

Szczególnie we wrześniu rodzice poszukują dla swoich dzieci zajęć dodatkowych, które rozwiną ich zainteresowania czy może pomogą w nauce języka polskiego. Przybliżamy kilka roznych klubów, w których mówi się (całkowicie [...]

Panel użytkownika

Aktualne wydanie Naszego Expressu

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!