Zaczarowany stolikPrevious Article
Bajka o lodowej Pani JezioraNext Article
Aktualności
  • Felieton: Świąteczny koszyczek Babci TeddyWielkanoc już niebawem, więc nadszedł czas na przygotowanie koszyczka wielkanocnego, czyli popularnej święconki. Gdy tylko moje wnuki usłyszały, o szykowaniu koszyczka, zaczęły znosić mi zabawki, ukochanego misia, ulubioną lalkę, jajko [...]
  • Modelka z tysiącem pasjiJest modelką odkąd miała 18 lat. Od ponad 10 lat mieszka w Irlandii Północnej. W tej chwili jest na urlopie macierzyńskim, ale nawet teraz jest bardzo zajętą osobą. Z Lidią [...]
  • Pocztówka z Belfastu – Dorota SkupniewiczPocztówka z Belfastu wykonana przez: Dorota /dorotes/ Skupniewicz - „dziecko” pokolenia grubej kreski, czyli rocznik 1989, w Belfaście od września 2018. Jestem animatorką, ilustratorką i macham też piórem - czytaj: piszę. [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Bajka o piekarzu

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
Bajka o piekarzu

Dawno temu, w małej wiosce gdzieś za lasem żył pewien piekarz. Kiedy słońce wschodziło na niebo i wszyscy budzili się ze snu, on już od kilku godzin dostarczał do wszystkich domów cudowny zapach świeżego pieczywa. Chleby, bułki, drożdżówki, babeczki, ciasta i ciasteczka to wszystko wypiekał sumiennie dla wszystkich mieszkańców. Zanim piekarnia została otwarta przed wejściem ustawiona była długa kolejka mieszkańców spragnionych przepysznych wypieków.

Pewnego dnia piekarz spostrzegł, że w jego piekarni brakuje kilku bułek. Gdy zamykał swoją piekarnię zachodził w głowę gdzież mogły się one podziać. Kolejnego dnia historia się powtórzyła. Podejrzanymi stali się wszyscy klienci, a nawet myszy oraz kot, który miał ich pilnować. Pomimo ogromnej spostrzegawczości i wytężonej uwagi piekarza bułki nadal znikały. – Trzeba z tym coś zrobić – powiedział do siebie piekarz i już następnego dnia wdrożył swój plan w życie.

Po wyłożeniu wszystkich wypieków na wystawę piekarz schował się do spiżarki uchylając lekko drzwi, tak by mógł oglądać co się dzieje w jego piekarni. Ponieważ piekarnia była jeszcze zamknięta nikt nie mógł wejść przez główne drzwi. Stojąc w ciasnych ciemnościach piekarz pomału tracił cierpliwość, gdy nagle ku jego zaskoczeniu przez małe okno do środka piekarni wskoczyła kilkuletnia dziewczynka ubrana w długą, a przy tym zabrudzoną koszulę nocną. Tak szybko jak wskoczyła, tak i wyskoczyła z dwiema bułkami pod pachą. Piekarz nie zdążył nawet zareagować.

Natychmiast wybiegł ze spiżarki na ulicę rozbijając stojącą przed piekarnią kolejkę głodnych ludzi. W oddali dostrzegł biegnącą dziewczynkę i natychmiast ruszył jej śladem. Biegł co sił w nogach, aby dotrzeć do małej szopki stojącej w gęstym lesie. Ze środka nie wydobywał się żaden dźwięk, lecz piekarz ostrożnie podszedł do jej drzwi. Kiedy zajrzał do środka jego oczom ukazał się widok dwóch przerażonych i zaniedbanych dzieci. Dziewczynkę rozpoznał od razu. To ona ukradła bułki z jego piekarni. Obok niej stał chłopiec wyglądający na trochę młodszego od dziewczynki. Piekarz ulitował się nad dziećmi. Pozwolił im zjeść skradzione bułki. Zabrał je nawet ze sobą do domu wysłuchując ich smutnej historii. Historii dwóch sierot. Od tej chwili dzieci zamieszkały u piekarza. Codziennie pomagały mu przy wypiekach zajadając się świeżym pieczywem. Lecz piekarz dał dzieciom coś więcej, gdyż większym głodem od chleba, było pragnienie miłości.

Grzegorz Adamek

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Dla Dzieci

Bajka: Wigilijny wędrowiec

Bajka: Wigilijny wędrowiec   0

Dawno temu w noc wigilijną do ubogiej chaty w środku ciemnego lasu zapukał wędrowiec. Kiedy zapukał po raz pierwszy odpowiedziała mu cisza. Gdy zapukał ponownie odpowiedział mu męski głos zadając pytanie: - [...]

Panel użytkownika

Banner

Aktualne wydanie Naszego Expressu

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!