PORTADOWN: 5 wieków historii Polski w 10 dniPrevious Article
Superfood sposobem na długowieczność?Next Article
Aktualności
  • PSS Belfast: 10 lat minęło jak jeden dzień…Pierwsza Polska Szkoła Sobotnia w Belfaście świętowała 2 czerwca 2018 Jubileusz 10-lecia . Tak podniosłą uroczystość zaszczycili swoją obecnością znamienici goście: The Lord Lieutenant of the Co Borough of Belfast, [...]
  • PSS Portadown: Żywe Lekcje HistoriiPodczas zajęć z historii Polski odwiedzili wirtualnie dom Mikołaja Kopernika i poznali miasto, z którego pochodził. Podczas wirtualnych wycieczek nasi uczniowie odwiedzili także Żywe Muzeum Piernika w Toruniu, Zamek i [...]
  • Portadown: Dzień Ziemi w Polskiej SzkoleJak co roku od wielu już lat uczniowie PSS im Janusza Korczaka w Portadown świętują Dni Ziemi włączając się w lokalny projekt ABC Council „Clean the World” oraz ,,Adopt the [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Weather Report ,
0°C

Co nas z wiekiem doszło – Szczodre Gody

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
Co nas z wiekiem doszło – Szczodre Gody

Zanim pojawiło się u nas, Słowian, Boże Narodzenie, mieliśmy już własne, tzw. Godowe Święto, znane także jako Szczodre Gody lub Święto Zimowego Staniasłońca. Przodkowie nasi byli wyznawcami przyrodzonego i naturalnego w całym starożytnym świecie Kultu Przyrody.

Kult Przyrody

Przyroda była tworem bogów i polem ich aktywności, a także sama miała boską naturę. Wierzono, że wszystko co żywe, miało własnego ducha i powiązane było z najwyższym Bóstwem. Wszystkie ważne święta u Słowian były zatem związane z rocznym cyklem natury. Czcili oni życiodajny aspekt Słońca, jego ciepło i światło docierające do Ziemi. Na tysiąclecia przed nowoczesną nauką wiedzieli, że bez Słońca nie byłoby życia. Nadawano mu różne imiona – słowiańszczyznę bowiem charakteryzowała duża różnorodność regionalna – niemniej nie chodziło o samo imię, ale o aspekt i siłę natury, jakie ono reprezentowało.

W obiegu życiodajnego Słońca wokół Matki Ziemi wyróżniają się cztery wyjątkowe dni roku. Są to obie równonoce – wiosenna i jesienna – oraz letnie i zimowe przesilenie. W te właśnie dni przypadały cztery najważniejsze słowiańskie święta. Szczodre Gody celebrowano podczas przesilenia zimowego, w czasie po którym nocy powoli ubywa, a dni stają się dłuższe. Owe święta uznawane były za początek nowego roku słonecznego i wegetacyjnego, za zwycięstwo światła nad ciemnością, kiedy to bóg-Słońce zaczyna odzyskiwać panowanie nad światem. Stary cykl zamykał się, odchodził stary rok i stare słońce umierało, ale nowy rok się rozpoczynał i odradzało się młode słońce.

Dwanaście potraw

Według prastarej tradycji Święto to trwało kilka lub kilkanaście dni (według niektórych opinii było ich dwanaście). W tym czasie zaprzestawano wszelkiej pracy fizycznej. Wierzenia ludowe pełne były przekonań, że praca w tym okresie mogła sprowadzić nieszczęście na wszystkich domowników. A zatem spędzano czas na ucztach, zabawach i radowaniu się nadzieją na rychły powrót ciepłych dni i koniec bardzo trudnej dla ludu zimy, na koniec czasu śmierci, na rozpoczęcie czasu obrastania nowego Słońca w siłę.

Odwiedzano się nawzajem, przyjmowano gości, obdarowywano upominkami oraz urządzano przyjęcia połączone z wróżbami, tradycyjnymi śpiewami i tańcem. Biesiadowano hucznie. Obfitość panująca w domach w te dni, miała symbolicznie wesprzeć niezwyciężone Słońce w walce ciemnością. W ramach dziękczynienia za zbiory, w wielu regionach na stołach podawano dwanaście potraw, gdyż wypadało podziękować bogom za wszystkie 12 miesięcy minionego roku. Dwanaście kolejnych dni Świąt stanowiło też wróżbę na nadchodzący rok, przewidującą na kolejne dwanaście miesięcy pogodę i przyszłoroczne zbiory.

‘Zbłąkani wędrowcy’

Przywiązanie jakie żywili Słowianie do zmarłych przodków uwidaczniało się i w tym radosnym czasie. Nie zapominano o nich, palono ognie na grobach i urządzano uczty, które z miejsc pochówku z upływem wieków przeniosły się do domów.

Praktykowany powszechnie w Polsce zwyczaj pozostawiania pustego nakrycia przy stole to pozostałość dawnego wierzenia, że w tych dniach zmarli bliscy otrzymują możliwość powrotu do domu. To powracające dusze były owymi ‘zbłąkanymi pomiędzy światami wędrowcami’.

Diduch, Podłaźniczka, sianko i kolędowanie

Dom i obejście dekorowano gałęziami świerku, jodły lub sosny. W niektórych regionach (np. na Śląsku) wstawiano do izby jadalnej udekorowany snop żyta lub owsa pozostały z Dożynek. W niektórych regionach nazywano go Diduchem. Przystrajano go suszonymi owocami, jabłkami, orzechami i figurkami z ciasta, a po zakończeniu święta pieczołowicie przechowywano, aż do wiosny. Bowiem to właśnie nasionami pochodzącymi z tego snopa należało rozpocząć przyszłoroczny siew.

Innym zwyczajem była kultywowana szczególnie w południowej Polsce tzw. Podłaźniczka – udekorowana gałąź zimozielonego drzewa iglastego wieszana pod sufitem, a czasami nad drzwiami wejściowymi. Podobnie jak snop zboża zdobiona była jabłuszkami, orzechami i suszonymi owocami. Powszechnie praktykowany był zwyczaj podkładania słomy lub siana pod obrusami, który, zanim nadano mu nową, chrześcijańską interpretację, miał zapewniać pomyślne plony w nadchodzącym roku.

Ważnym też elementem pradawnych Szczodrych Godów było rytualne obchodzenie domów z figurą symbolizującą nowonarodzone Słońce. Wyraz kolęda u przedchrześcijańskich Słowian oznaczał po prostu radosną pieśń noworoczną, śpiewaną podczas odwiedzania znajomych gospodarzy w noc przesilenia zimowego. Również te elementy prasłowiańskich zwyczajów przetrwały w schrystianizowanej formie do dzisiejszego dnia.

Szczodry Wieczór

Święto Godowe kończyło Szczodrym Wieczorem, kiedy to domownicy gromadzili się przy stole, by spożyć tradycyjne pierogi z sera, bądź pierogi z kapusty lub buraków i kaszy jaglanej pieczone w piecu chlebowym. Dzieci zwyczajowo należało obdarować skromnym upominkiem – orzechami, żeby były jędrne i zdrowe, jabłkami, żeby nie cierpiały na ból gardła bądź specjalnymi plackami o różnych kształtach, które zwano ‘szczodrakami’.

Z upływem czasu niemal dwutygodniowe świętowanie zredukowano do samych wieczorów, potem zaś jeszcze bardziej, do dwóch dni tylko. Warto jednak nie zaniedbywać tej na wskroś rodzimej tradycji, tych magicznych dni doceniania dóbr natury i wypoczynku zimowego. Nie zagubmy tego czasu jedności z ojczystą ziemią w gąszczu obowiązków i ciężkiej pracy. Jak zachęcał nas poeta, Jan Głowiński: „Nie znoście tych zwyczajów. Co nas z wiekiem doszło i wiekom się ostało, trzeba by w wiek poszło”…

Noorul Ain Ur Rehman

foto: www.rodzimawiara.org.pl

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Obyczaje

Noc Kupały, Wianki, Sobótki, Kupalnocka i Palinocka

Noc Kupały, Wianki, Sobótki, Kupalnocka i Palinocka   0

Koniec czerwca w tradycji naszego kraju, obfituje w różne święta, w tym roku kobiety z Siostrzanego Kręgu Kobiet „Powrót do Źródła” działającego w Belfaście wymarzyły sobie, tradycyjne słowiańskie obchody Nocy [...]

Panel użytkownika

Aktualne wydanie Naszego Expressu

nasz express lipiec_donE.indd

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!