Najpopularniejsza atrakcja BelfastuPrevious Article
5 pytań: Wszystko jest po coś!Next Article
Aktualności
  • Wycieczka do Gdańska – Klub Fotograficzny WestcourtZ ogromną przyjemnością przedstawiamy wybrane zdjęcia zrobione podczas naszej wycieczki do pięknego Gdańska w lutym 2018. Członkowie naszego klubu pojechali do Gdańska w ramach corocznego programu zdobywania wiedzy na temat [...]
  • Wycieczkowo we Wrocławiu! PSS BelfastDwanaścioro dzieci w wieku 9-15 lat wybrało się na wycieczkę do Wrocławia zorganizowana przez Polską Szkołę Sobotnią w Belfaście. Emocji było co niemiara. Było gorrrącooo! Ale 30-stostopniowy upał nie przeszkodził [...]
  • Strażackie emocje w PSS Belfast"Płonące" emocje i "żarliwe" wrażenia mógł ugasić tylko strażak Michał wraz z brygadą z White Watch, Central podczas wizyty w PSS Belfast. Wszyscy uczniowie oraz nauczyciele mieli okazję poznać tajniki [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Weather Report ,
0°C

5 pytań: Dwa domy

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
5 pytań: Dwa domy

W tym dziale prezentujemy naszym czytelnikom ciekawe osoby, żyjące w Irlandii Północnej. Spośród 20 pytań, nasz rozmówca wybiera 5 i odpowiada na nie. Zapraszamy do lektury!

1. Lektura

Wprawdzie ostatnimi czasy, czytanie dla przyjemności stało się dla mnie luksusem ze względu na ilość publikacji, które czytam ‘do pracy’, ale jest książka do której wracam nawet na 15 minut, a mianowicie „Trainspotting” Irvine Welsh’a. Jako lingwistka-anglistka zawsze zwracam uwagę na zabiegi językowe autorów, a w „Trainspotting” takowych nie brakuje. Czytając oryginał, przenosimy się natychmiast na szkockie osiedla i przedmieścia i w głowie słyszymy charakterystyczny akcent, który tak naprawdę powinien być niemożliwy do wiernego odzwierciedlenia. Jest to zbiór opowiadań, które mają sens i osobno i jako element skomplikowanej, nieuporządkowanej całości. Bohaterowie to niekoniecznie chłopaki z sąsiedztwa, których chętnie zaprosilibyśmy na herbatkę z rodzicami, a jednak wzbudzają wielką sympatię i trzymamy za nich kciuki poprzez ich wszystkie niezwykle ekstremalnie śmieszne, bolesne, pełne konfliktów i przemocy perypetie. Druga książka, która zrobiła na mnie długotrwałe i niezapomniane wrażenie to „Strzała Czasu” Martina Amisa. Autor opisuje wojenne i powojenne losy lekarza hitlerowca, który pracował w Auschwitz. Jakkolwiek cała historia opowiedziana jest w odwrotnym porządku chronologicznym czyli ludzie stają się coraz młodsi, lekarze odsyłają chorych do domu, a obóz koncentracyjny ‘z prochów’ tworzy setki nowych zdrowych i pełnych nadziei ludzi, którzy odsyłani są pociągami w różne strony Europy. Oprócz wydarzeń, także dialogi i tok rozumowania są w tej książce odwrócone i stanowią spore wyzwanie dla czytelników.

2. Miasto

Poznań ‘tej’. Pochodzę z Poznania, tam się urodziłam i spędziłam większą (jeszcze ciągle) część życia. Poznań, wbrew nieprzychylnym opiniom z innych zakątków Polski, jest bardzo przyjaznym miastem w samym sercu Polski i w zasadzie Europy. Mieszkałam w kilku dzielnicach Poznania, miedzy innymi blisko stadionu Lecha i jako dziecko czasem chodziłam z tatą na mecze. Dopiero później kibicowanie nabrało negatywnych konotacji i stało się rozrywką chuliganów. Jednak moim ulubionym miejscem w Poznaniu jest jezioro Malta. Maltańska infrastruktura wzbogaca się z roku na rok. Nad Maltą odbywają się zawody kajakarskie, biegi, można jeździć na nartach na sztucznym stoku, na rowerze czy rolkach oraz łyżwach albo zabrać dzieci na spacer, place zabaw czy też do superatrakcyjnego aquaparku. Z dzieciństwa pamiętam jednak najlepiej epickie zjazdy na sankach z niezagospodarowanych wtedy wzniesień wprost na zamarznięte jezioro. Malta jest także miejscem, gdzie odbywają się plenerowe imprezy kulturalne, miedzy innymi spektakle oraz koncerty kulminacyjne festiwalu teatralnego Malta, z których najmilej wspominam Bregovica sprzed lat i całkiem niedawne Portishead. Od mojego domu rodzinnego to zaledwie 10 minut spaceru i nawet kiedy nie mogłam być na samym koncercie, wszystko było słychać z balkonu naszego mieszkania na szóstym pietrze. Od kiedy mieszkam w Irlandii Północnej, za każdym razem kiedy wracam do Poznania widzę nowe obiekty, centra handlowe, mieszkania, ale mimo tego miasto nie traci duszy i charakteru i nadal przyciąga przytulną starówką, brukowanymi uliczkami i koziołkami na ratuszu.

3. Co mnie śmieszy?

Absurd, gra słów, dziecięca logika i małe dzieci w ogóle. Stare brytyjskie seriale komediowe jak „Hotel Zacisze”, różnice klasowe i wszelkiego rodzaju stereotypy śmieszą mnie do dziś i są świetnym źródłem zabawnych powiedzonek i anegdot oraz klipów do nauki angielskiego. Latający Cyrk Monty Pythona oraz filmy tej ekipy doprowadzały mnie do łez całymi latami, podobnie jak Jaś Fasola. Lubię też bezkompromisowych komików jak Billy Connoly, Frank Skinner czy Jimmy Carr chociaż strach byłoby siedzieć w pierwszym rzędzie na ich występie, bo często żartują z tematów, z których my Polacy tradycyjnie nie śmielibyśmy żartować. A na co dzień, śmieszą mnie dzieci, szczególnie moje własne i ich nieubłagana logika, prześmieszna polsko-angielska mieszanka językowa oraz wnikliwe i zaskakujące komentarze. Np. Kiedy w dniu moich urodzin przyznałam się ile mam lat mojej 5-latce a ona skomentowała to ‘WOW to bardzo dużo lat, ale nie przejmuj się mamusiu, nadal wyglądasz jak TY’!

4. Imigrantka czy emigrantka

Wydaje mi się, że nie da się uciec od żadnej z tych etykietek, ale ja tak naprawdę nie identyfikuję się z żadną z nich, głównie dlatego, że oba określenia sugerują coś permanentnego i nieodwracalnego, a ja nie odbieram swego pobytu w Irlandii Północnej w ten sposób. Kiedy tu przyjechałam, nie planowałam, że wrócę na kolejne naście lat. Teraz również nie wykluczam powrotu do Polski lub przeprowadzki gdzie indziej. Zarówno w Polsce, jak i w Irlandii Północnej czuję się jak ‘u siebie’ i równie łatwo odnajduję się w realiach obu krajów. Podobnie, mówię, że jadę ‘do domu’ zarówno wyjeżdżając, jak i wracając. Kiedy przyjechałam do Magherafelt, byłam tu niemal jedyną Polką i bardzo szybko stałam się częścią ‚lokalnego krajobrazu’ dzięki pracy w przedszkolu i znajomym. W zasadzie nigdy nie czułam się tutaj jak imigrantka czy outsider.

5. List czy Facebook

Zdecydowanie Facebook. Albo raczej Skype. Nadal staram się wysyłać tradycyjne kartki świąteczne i zawsze jestem pełna dobrych chęci, jeśli chodzi o urodziny bliskich i pozdrowienia z wakacji, ale często kończy się na kupieniu i ewentualnie wypisaniu kartek, które chowam do schowka w samochodzie natychmiast o nich zapominając. Facebook i Skype pozwoliły mi odzyskać sporo kontaktów z dalszą rodziną, znajomymi ze szkół i studiów, którzy tak jak ja rozjechali się w różne strony albo zniknęli z pola widzenia po moim wyjeździe. Czasem są to pogawędki, czasem wiadomości, a czasem tylko wzajemne podglądanie zdjęć, ale w jakimś stopniu pozwala mi to wszystko na podtrzymanie więzi, które inaczej mogłyby zniknąć. Media społecznościowe pomagają mi także (albo przeszkadzają, jeśli poświęcam im za dużo czasu) w pracy, są źródłem ciekawostek , inspiracji oraz wymiany informacji z mnóstwem ludzi zajmujących się podobnymi dziedzinami.


4pytan

Ola Sobieraj

anglistka, tłumacz, dwujęzyczny doradca

Do Irlandii Północnej przyjechała w 2001 roku, a od 2003 roku mieszka tu na stałe.

Początkowo pracowała w przedszkolu i South West College ucząc angielskiego. Potem przez ponad 10 lat zajmowała się wspieraniem mniejszości etnicznych w sprawach urzędowych oraz organizowaniem różnego rodzaju spotkań i imprez. Pracuje również jako tłumacz, nauczyciel angielskiego oraz doradca. Wiosną tego roku zaangażowała się w utworzenie organizacji Including Diversity CIC, która jest przedsiębiorstwem społecznym działającym w celu zapewniania skoordynowanej i spójnej pomocy oraz mediacji dla ludzi z problemami zdrowotnymi, dla których angielski nie jest pierwszym językiem. W lipcu udało się pozyskać grant z funduszu Big Lottery na przeprowadzenie pilotowego programu darmowej pomocy dla 20 rodzin, który jest teraz w toku. Including Divesity CIC oferuje również szkolenia i warsztaty z zakresu dwujęzycznego poradnictwa, kompetencji międzykulturowej, skutecznej współpracy z tłumaczami dla lokalnych profesjonalistów oraz kursy językowe.

FB_IMG_1447678874437

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Wywiady NI

Świeżość vs Bagaż Doświadczeń – Ich Troje w Belfaście

Świeżość vs Bagaż Doświadczeń – Ich Troje w Belfaście   0

Można go już nazwać legendą polskiej muzyki, bo na rynku jest od kilkudziesięciu lat. Swoje przeszedł, a hejterzy i media nie pozostawiają na nim suchej nitki, ostatnio szczególnie od momentu [...]

Panel użytkownika

Aktualne wydanie Naszego Expressu

32372906_1832810557025112_8760833917688217600_n

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!