Kevin Spacey i Agnieszka HollandPrevious Article
Wrocław kulturalny!Next Article
baner-980px-x-90px
Aktualności
  • Zatrudnienie najwyższe od 1971Poziom bezrobocia w Wielkiej Brytanii jest najniższy od 11 lat, wzrosły również średnie płace. Obecnie zatrudnionych jest 31,81 miliona ludzi - o 560 tysięcy więcej niż rok temu. Dane wskazują także [...]
  • Pomoc dla Polaków w ColerainePolskie małżeństwo z małym dzieckiem z Coleraine w Irlandii Północnej nie ma gdzie mieszkać po tym, jak w ich domu wybuchł pożar. Policja nie podaje, co było powodem pożaru. Polakom [...]
  • Będzie POLSKI PUNKT KONSULARNY w Belfaście! Polska będzie pierwszym europejskim krajem, który będzie miał swoje dyplomatyczne przedstawicielstwo w Irlandii Północnej. W Belfaście powstanie polska placówka konsularna. Ma ona zostać otworzona do końca 2017 roku. Swoje przedstawicielstwa w Irlandii [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Jare Gody

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
Jare Gody

Popularne zwyczaje wielkanocne w Polsce sięgają korzeniami głęboko dawnych czasów przedchrześcijańskich. Prasłowiański odpowiednik dzisiejszej Wielkanocy znany był jako Jare Święto (pierwszy dzień wiosny) albo Jare Gody. Rozpoczynało się ono podczas równonocy wiosennej (20-21 marca) lub pierwszą niedzielę po równonocnej pełni Księżyca i poświęcone było szczególnie Matce Ziemi.

Odejście zimy

Nieodłącznie towarzyszyły Jarym Godom rozmaite obrzędy magiczne, ktore miały wnieść do domostw energię i radość życia, a także zapewnić dobry urodzaj i powodzenie na cały rozpoczynający się wiosną rok wegetacyjny.

Najbardziej powszechnym i znanym zwyczajem było (symbolizujące odejście zimy) topienie lub spalenie słomianej kukły, wyobrażającej boginię Matkę, zwaną Marzanną. Był to huczny i radosny obrzęd, przy szczególnym wszczynaniu hałasu – trzaskaniu z batów, terkocie i klekocie grzechotek, śpiewie i grze na wszelkiego rodzaju instrumentach.

Po wprowadzeniu na tereny polskie chrzescijaństwa czyniono rozmaite próby zakazania tego starosłowiańskiego zwyczaju (pierwsze wyrażne wzmianki na ten temat odnajdujemy w zapiskach z 1420 roku, z Synodu Poznańskiego), przywiązanie do rodzimej tradycji okazało się jednak silniejsze. W konsekwencji na przełomie XVII i XVIII wieku próbowano tradycje topienia Marzanny zastąpić (w okresie środy przed wielkanocnej) zrzucaniem z wieży kościelnej kukły symbolizującej Judasza, jednak i to również zakończyło się niepowodzeniem.

Powitanie wiosny

Po tym rytualnym symbolicznym pożegnaniu zimy, przychodziła kolej na powitanie i przyjęcie wiosny. Na wzgórzach mężczyźni rozpalali ogniska mające dodatkowo przyspieszyć oczekiwane przyjście wiosny i słonecznych dni. Młodzi wyruszali na łąki i do lasu w poszukiwaniu wierzbowych i leszczynowych witek pokrytych pąkami bazi, z których następnie „budowali” wiechy. Gospodynie sprzątały i wietrzyły całe domostwa, porzadkowały obejście, prały i szykowały świeżą odzież, piekły placki, a szczególnie wiosenne kołacze.

Najważniejsze było jednak malowanie jajek – prasłowiański symbol życia, płodności i magicznej siły witalnej. Pisanka była szczególnym elementem magicznych obrzędów mogących zapewnić zdrowie i płodność nie tylko domownikom, ale i zwierzętom gospodarczym – w tym celu zwykło się nimi pocierać chore miejsca lub toczyć po grzbietach zwierząt.

Dla przepędzenia złych mocy, po zakończeniu wszelkich (mogących trwać nawet kilka dni) przygotowań do właściwego święta, w wieczór przedświąteczny obchodzono całe gospodarstwo i pachnącymi ziołami okadzano każdy jego zakątek.

Śmigus i Dyngus

Nazajutrz miał miejsce Śmigus – rytuał, który początkowo polegał na uderzaniu się nawzajem rozkwitłymi witkami wierzbowymi, baziami. Wierzono bowiem, iż pozwala to wygonić tzw. złe, oczyszcza człowieka i daje mu siłę. Kulminacją Jarych Godów były zazwyczaj urządzane na świętych wzgórzach uroczyste uczty, podczas których obdarowywano się kraszankami, a także igrzyska połączone ze śpiewem i tańcem. W pewnych regionach resztki jadła z tych uczt zakopywano w miedzach, celem zwiększenia płodności ziemi.

Następny dzień rozpoczynano od obmywania się w świętej wodzie – z czasem rytuał ów przekształcił się w przedpołudniowy zwyczaj oblewania się zimną wodą zwany Dyngusem – miało to moc dodawania ludziom siły życiowej, analogicznie tak, jak deszcz daje tę siłę roślinom (w jeszcze późniejszym okresie Śmigus i Dyngus połączono w jeden zwyczaj zwany dziś powszechnie Śmigusem Dyngusem).

Wieczorem udawano się natomiast na mogiły przodków, gdzie wspominano zmarłych i pozostawiano dla nich jadło. Ostatnim zaś rytuałem był zwyczaj sadzenia młodych drzewek, w korzeniach których zakopywano kawałki świątecznego kołacza. W pewnych regionach dodatkowo urządzano barwne pochody zwierząt i ludzi przebranych za zwierzęta. Szły też w nich dziewczęta w brzozowych wiankach i młodzieńcy niosący przybrane kolorowo gałązki. Korowód zamykali muzykanci, którzy hałasowali głośno, żeby wywołać burzę, deszcz i pioruny – pierwsza wiosenna burza była bowiem postrzegana jako akt miłosny Peruna z Ziemią (dopiero po pierwszym grzmocie można było rozpoczynać wszelkie prace związane z uprawą roli) . W szczególnych przypadkach czarnym i białym wołem orano zarys wioski, co miało dodatkowo chronić jej mieszkańców przed złymi mocami.

Noorul Ain Ur Rehman

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Obyczaje

Dlaczego 25 grudnia?


Dlaczego 25 grudnia?
   0

Nie trzeba być znawcą Biblii by wiedzieć, że data 25 grudnia, jako dzień narodzin Mesjasza, nie została ani razu wymieniona w tekście. Dlaczego więc to właśnie końcówka grudnia jest tym [...]

Panel użytkownika

Aktualne wydanie Naszego Expressu

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!