Stawiając na Rory'ego McIlroy'aPrevious Article
Polonijni Mikołaje dla domów dziecka!Next Article
Aktualności
  • Felieton: Tłusty Czwartek u Babci TeddyCudowny świąteczny czas mamy już za sobą, a tu znów trzeba przygotowywać się do kolejnego. Dobrze to ktoś wymyślił, aby następne święto poprzedzić postem, inaczej nasze wątroby mogłyby tego nie [...]
  • „Diablo. Wyścig o wszystko” w kinach w NI od 1 lutego 2019Co roku w Polsce odbywa się ponad tysiąc nielegalnych wyścigów. Ale tylko nieliczni mają dostęp do tych o najwyższą stawkę. „Diablo. Wyścig o wszystko” to pierwsza polska produkcja, która przybliża [...]
  • Nasze prawa w UK po Brexicie – sesja informacyjna w BangorStowarzyszenie Polskie w Co. Down Bangor.pl oraz YMCA ND Ethnic Minorities Support Project zapraszają na spotkanie informacyjne dotyczące praw obywateli Unii Europejskiej mieszkających w UK po Brexicie. Spotkanie poprowadzi prawnik [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Jeżynowy zakątek – Argory

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
Jeżynowy zakątek – Argory

Jesień w pełni, za oknami hula wiatr i deszczu coraz więcej. Nawet jak na standardy Irlandii Północnej robi się coraz zimniej i właściwie chciałoby się zostać w domu, w łóżku. Najlepiej z książką i kubkiem gorącego napoju. A może by jeszcze zwiedzić parę miejsc przed końcem roku? Blisko nas znajdują się zakątki równie piękne latem, jak i jesienią. A może nawet ciekawsze o tej kolorowej porze roku. Zapraszamy do odwiedzenia posiadłości Argory.

Bogaty dwór

Dom został zbudowany w roku 1820, zgodnie z projektem Artura i Johna Williamsonów z Dublina. Przekazany w ręce szlacheckiej rodziny MacGeough-Bond pozostawał rodzinną posiadłością przez lata. Wnętrza, które dzisiaj można zwiedzać samodzielnie, bądź z przewodnikiem, pozostały niezmienione od 1900 roku. Można ulec wrażeniu, że czas dla Argory się zatrzymał.

Przemieszczając się do Sali Zachodniej nie można oprzeć się urokowi pięknie oświetlonych schodów. Wiktoriańska bawialnia imponuje pianinem. Spotkać można wyjątkowo stary system ogrzewania i oświetlenia. Wystrój wnętrz, uwarunkowany wieloma zainteresowaniami i upodobaniami członków rodziny, można określić mianem eklektycznego. Na jego atmosferę składa się wiele stylów z przełomu XIX i XX wieku. Ciekawszą atrakcją, szczególnie dla żeńskiej części zwiedzających, jest wystawa dawnych strojów i akcesoriów. Mali i duzi chłopcy natomiast, z całą pewnością, zainteresują się okolicznościami śmierci kapitana Sheltona i tajemnicą katastrofy na Birkenhead.

Zbieranie jeżyn

Wokół dworku znajduje się 13 hektarów terenu, na który składają się szlaki spacerowe i ścieżki ze wspaniałymi wiejskimi widokami i bujną roślinnością. W chwili obecnej Argory znajduje się pod patronatem National Trust. Odwiedzający kompleks, położony w Dungannon, docenić powinni obecność kawiarni, sklepu z pamiątkami oraz sklepu z używanymi książkami. Najmłodsi upust swojej energii dać mogą na placu zabaw, będącym częścią kompleksu. Jesienią szczególnie jedna atrakcja może wydać się interesująca.

Już w recepcji możemy zostać zaopatrzeni w mapy kompleksu, pokazujące, gdzie znajduje się najwięcej owoców. Dostaniemy również torebki na zdobyte przez nas fioletowe owoce. Pracownicy zalecają, by pamiętać o wybieraniu dojrzałych jeżyn oraz o poszanowaniu krzewów. Ważne, by owoce rozsiały się na kolejny sezon.

Powinniśmy również na względzie mieć swoje własne dobro i odpowiednio się ubrać. Długie nogawki spodni oraz długi rękaw odpowiednio ochronią przed ostrymi końcami okolicznych roślin oraz pokrzywami. W wypadku plam, należy pamiętać, by przed praniem polać zabrudzone miejsce octem i zostawić na 30 minut, po czym opłukać zimną wodą. Zebrane owoce, można zjeść od razu lub zabrać ze sobą i w przyszłości zamrozić. Nie powinniśmy zapominać o opłukaniu jeżyn przed spożyciem.

Wyjątkowe miejsce

Istnieje gatunek ptaka o bardzo niewielkich wymiarach, zwanego zimorodkiem. Ten jegomość o pomarańczowych i niebieskich plamkach jest pod ścisłą ochroną i bardzo trudno go wypatrzeć. Mamy jednak szczęście – podobno stale rezydują przy rzece Blackwater, tuż obok posiadłości Argory. Siadają na zwisających nisko tafli wody gałązkach i wypatruje małych rybek. Dzięki budowie anatomicznej, nurkowanie w celu złapania zdobyczy, nie jest żadnym problemem.

Specjaliści, cytowani na oficjalnej stronie internetowej atrakcji, radzą nam, byśmy chwytali za lornetki i zaopatrzyli się w cierpliwość. Przyglądanie się naturze jest ciężkie i czasem należy liczyć się z porażką, jednakowoż jeśli już się uda – euforia jest niesamowita, zdecydowanie warto poczekać.

Magdalena Janik

fot. artuk.co.uk

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Turystyka

„City break” w Wiedniu na wiosnę?

„City break” w Wiedniu na wiosnę?   0

Za oknem dzień coraz dłuższy, słoneczko coraz częściej nieśmiało wygląda spoza chmur, więc czas zaplanować wiosenne miniwakacje, czyli tzw. city break . Proponuję wypad do Wiednia. Dostać się tam można [...]

Panel użytkownika

Banner

Aktualne wydanie Naszego Expressu

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!