…a my jesteśmy uzależnieni od muzyki!Previous Article
Z miłości do Judo!Next Article
Aktualności
  • PSS Belfast: 10 lat minęło jak jeden dzień…Pierwsza Polska Szkoła Sobotnia w Belfaście świętowała 2 czerwca 2018 Jubileusz 10-lecia . Tak podniosłą uroczystość zaszczycili swoją obecnością znamienici goście: The Lord Lieutenant of the Co Borough of Belfast, [...]
  • PSS Portadown: Żywe Lekcje HistoriiPodczas zajęć z historii Polski odwiedzili wirtualnie dom Mikołaja Kopernika i poznali miasto, z którego pochodził. Podczas wirtualnych wycieczek nasi uczniowie odwiedzili także Żywe Muzeum Piernika w Toruniu, Zamek i [...]
  • Portadown: Dzień Ziemi w Polskiej SzkoleJak co roku od wielu już lat uczniowie PSS im Janusza Korczaka w Portadown świętują Dni Ziemi włączając się w lokalny projekt ABC Council „Clean the World” oraz ,,Adopt the [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Weather Report ,
0°C

Krav Maga – mam ją we krwi

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
Krav Maga – mam ją we krwi

Emigracja wcale nie musi oznaczać rezygnacji z pasji. Wystarczy tylko pozostać wiernym sobie i wytyczać nowe kierunki rozwoju. Tak właśnie zrobił Tomasz. W Krav Maga doszedł do poziomu mistrzowskiego. Dzisiaj ma nowy cel – trenowanie innych. Poznajcie jego historię.

Nasz Express: W jaki sposób zetknąłeś się po raz pierwszy ze sztukami walki? Czy izraelski system walki od samego początku wiódł prym w Twojej karierze sportowej?

Tomasz Wróblewski: Pierwszy raz z Krav Maga zetknąłem się w 2004 roku, lecz przygoda ze sportami walki zaczęła się od boksu. Po zlikwidowaniu mojej sekcji byłem zmuszony do dalszych poszukiwań. Kolega będący w mundurowej rodzinie wspomniał mi o Krav Maga. Poszedłem z nim na zajęcia i spodobało mi się na tyle, że zostałem do dnia dzisiejszego.

NE: Czy rola trenera Krav Maga jest kontynuacją przygody zapoczątkowanej w Polsce?

T: Tak. Papiery instruktorskie zrobiłem mniej więcej w 2008 roku. Po dwóch latach przygotowywań otworzyłem szkółkę w Polsce, którą prowadziłem 3 lata. Natomiast w Irlandii Północnej założyłem klub 2 lipca 2015 roku.

NE: Czym właściwie jest dla Ciebie Krav Maga?

T: To nie tylko sport, a mój sposób na życie, pasja. Kocham, to co robię. Mam satysfakcję z życia, że coś robię, a przy tym spełniam się. W pierwszym roku zanim się tutaj osiedliłem i w pełni zaaklimatyzowałem, to czułem, że czegoś mi brakuje. Krav Maga – ja mam ją po prostu we krwi. Kiedy nie trenuję, odczuwam braki. Poświęciłem znaczną część swojego życia temu zajęciu. Zresztą sport pomógł mi wydostać się z kłopotów młodzieżowych, zmieniając mnie diametralnie.

NE: Co jest Twoim motorem napędowym do aktywnego działania oraz systematycznych wysiłków fizycznych?

T: Ludzie, dla których to robię. Nie zależy mi na tłumie. Wystarczy mi mała grupa ludzi, którzy chcą coś zrobić. Nawet jeśli będę miał dwie czy trzy osoby, to i tak będę prowadził zajęcia. Nie zależy mi na pieniądzach. Chcę przekazać innym, to czego sam się nauczyłem. Dopóki zdrowie będzie mi pozwalać, dopóty będę rozwijać siebie, jak umiejętności ludzi.

NE: Co było przysłowiowym kamieniem węgielnym do założenia klubu na irlandzkiej ziemi?

T: Przede wszystkim nie chciałem przez całe życie żałować, że nawet nie spróbowałem. Dodatkowym motorem napędowym była zachęta ze strony znajomych. To dało mi zielone światło, by założyć klub. Przez pierwsze dwa miesiące zajęcia odbywały się tylko rano dla grupy znajomych. Wraz z zapotrzebowaniem ludzi z otoczenia, dodawałem kolejne treningi. Generalnie w poprzednim sezonie zajęcia odbywały się cztery razy w tygodniu. Na specjalne życzenie doszła jeszcze sobota.

NE: Jak wygląda struktura klubu? Czy cała odpowiedzialność za prowadzenie klubu spoczywa na Twoich barkach?

T: Jestem samodzielnym właścicielem. Prowadzę zajęcia, załatwiam wszelkie formalności, wyjazdy służbowe również leżą w moich kompetencjach. Oficjalnie jestem przedstawicielem Europejskiej Federacji Krav Maga na Irlandię Północną. To sprawy czysto zawodowe, jeśli chodzi o sprawy techniczne, to podnajmuję salę z kompletnym sprzętem.

NE: „Współcześnie Krav Maga to zestaw starannie wyselekcjonowanych technik samoobrony, mających na celu maksymalnie szybkie wyeliminowanie zagrożeń”. Jak brzmi jej prawdziwa filozofia?

T: Krav Maga nastawia się na to, by jak najskuteczniej obezwładnić osobę do sytuacji, w której nie będzie stanowiła zagrożenia. W Krav Maga trenujemy techniki samoobrony, tj. duszenia, obchwyty oraz ataki bądź szantaże przy użyciu noża, kija, broni palnej. System Krav Maga ewoluuje poprzez dobór najskuteczniejszych metod obrony względem aktualnych zagrożeń na świecie. Początkowo trenujemy same ruchy, które później powtarzamy z partnerem odgrywającym rolę napastnika w wielokrotnych powtórzeniach. Mają na celu wyrobienie w nas automatycznej reakcji obronnej, która będzie się uruchamiać podczas realnego zagrożenia. Musisz działać na naturalnych odruchach, nie tracąc czasu na zastanawianie się jak zareagować.

NE: Jakie są podstawowe elementy każdorazowego treningu?

T: Trening można podzielić na trzy elementy: rozgrzewkę, trening właściwy w skład, którego wchodzą elementy boksu, kick-boxingu, techniki Krav Maga w parterze, jak również elementy samoobrony Krav Maga, na zakończenie ćwiczenia rozluźniające organizm.

NE: Trening sytuacyjny, a zadaniowy – co je różni?

T: Sytuacyjny będzie wówczas, gdy odgrywamy scenkę. Ćwiczymy ją tyle razy, aż wejdzie w nawyk. Daną sytuację przerabiamy do momentu, gdy będzie coraz lepiej wychodzić, do chwili, gdy wyeliminujemy błędy. By dojść do jak najlepszego stopnia perfekcji. Z zadaniowymi możemy mieć do czynienia, wówczas gdy jedna osoba będąca w środku zostaje zaatakowana przez pozostałych, nie wiedząc konkretnie w jaki sposób. Zadaniem może być też ćwiczenie z wydawaniem poleceń. Przez okres trzech minut wykonujemy rozkazy naszego partnera, mające na celu wprowadzenie nas w dezorientację oraz wykończenia fizycznego, poprzez różnego rodzaju przysiady, brzuszki, kręciołki. Są one przerywane w nieoczekiwanym momencie atakami napastnika. Obrona odbywa się w sytuacji, gdy nie jesteś stabilny, nie czujesz się komfortowo i nie jesteś przygotowany.

NE: Krótko mówiąc – dla kogo jest przeznaczona ta sztuka walki? Wymaga specjalnych predyspozycji od uczestników?

T: W żadnym wypadku nie trzeba mieć specjalnych predyspozycji. Przecież my nie skupiamy się na pięknych kopnięciach. Działamy na motoryce ludzkiej, na różnego rodzaju dźwignię czy czułe punkty. Uczymy, jak w te czułe punkty uderzyć, by obezwładnić osobę w najprostszy sposób i w jak najkrótszym czasie. Trzeba chęci, by przyjść, spróbować, zobaczyć. Wiek też nie ma znaczenia. Trenują również osoby starsze.

NE: Jakie dodatkowe walory zdrowotne i psychiczne można wynieść z Krav Maga, oprócz nauki sztuki walki?

T: Przede wszystkim wyniesie się poprawę kondycji, przez sporty walki nauczysz się pewności siebie. Grono ludzi, w którym przebywasz też wpływa na człowieka, na jego zachowanie. Wynosisz kulturę danego systemu, zostajesz wyposażony w kodeks zachowań moralnych, możesz obronić swoją rodzinę, znajomych lub pomóc osobie trzeciej wyjść z opresji. Osobiście Krav Maga wpłynęła na mój charakter, zachowanie, sposób myślenia.

NE: Jakie masz plany na przyszłość względem klubu i uczestników?

T: Chcę przyłączyć klub do Światowej Federacji, by nie być tylko klubem w Antrim w Irlandii Północnej. Przynależność do Federacji pozwala na obozy treningowe, ułatwia kontakt z ludźmi z innych zakątków świata. Stwarza możliwość wspólnego treningu. Dzięki temu uczestnictwu zarówno ja, jak również moi uczniowie będziemy mogli dalej rozwijać się. Jeśli zamrę w tym punkcie, w którym obecnie jestem, to tak naprawdę stanę w miejscu. Nie jeżdżąc na szkolenia, zostając przy tym, co robię w kółko. Utrzymując kontakt ze światem pokazuję, że jestem otwarty, by dalej się uczyć. To jest pierwsza najważniejsza rzecz, którą chcę wprowadzić. Po Nowym Roku planuje również wraz z Dariuszem Kołodziejem, moim mentorem zrobić sesję egzaminacyjną z możliwością nabycia stopni szkoleniowych dla osób, które nabyły już pewne umiejętności. To będzie okazja do sprawdzenia swojego poziomu poprzez zdobycie pasów.

NE: Czego zatem można Ci życzyć?

T: Uczniów, by rozwijali się i poszli w moje ślady, osiągając sukcesy. By wynieśli coś z zajęć i uważali, że mają one głębszy sens.

Rozmawiała: Katarzyna Kiraga

Więcej o klubie:

https://www.facebook.com/Krav-Maga-Club-Antrim-1680394488850708/

www.kravmagaclubantrim.uk

foto: Amelia Herman

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Sport

Noc Kupały, Wianki, Sobótki, Kupalnocka i Palinocka

Noc Kupały, Wianki, Sobótki, Kupalnocka i Palinocka   0

Koniec czerwca w tradycji naszego kraju, obfituje w różne święta, w tym roku kobiety z Siostrzanego Kręgu Kobiet „Powrót do Źródła” działającego w Belfaście wymarzyły sobie, tradycyjne słowiańskie obchody Nocy [...]

Panel użytkownika

Aktualne wydanie Naszego Expressu

nasz express lipiec_donE.indd

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!