W Siostrzanym KręguPrevious Article
Przełomowa dwunastka, część 2Next Article
Aktualności
  • PSS Belfast: 10 lat minęło jak jeden dzień…Pierwsza Polska Szkoła Sobotnia w Belfaście świętowała 2 czerwca 2018 Jubileusz 10-lecia . Tak podniosłą uroczystość zaszczycili swoją obecnością znamienici goście: The Lord Lieutenant of the Co Borough of Belfast, [...]
  • PSS Portadown: Żywe Lekcje HistoriiPodczas zajęć z historii Polski odwiedzili wirtualnie dom Mikołaja Kopernika i poznali miasto, z którego pochodził. Podczas wirtualnych wycieczek nasi uczniowie odwiedzili także Żywe Muzeum Piernika w Toruniu, Zamek i [...]
  • Portadown: Dzień Ziemi w Polskiej SzkoleJak co roku od wielu już lat uczniowie PSS im Janusza Korczaka w Portadown świętują Dni Ziemi włączając się w lokalny projekt ABC Council „Clean the World” oraz ,,Adopt the [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Weather Report ,
0°C

List Czytelnika: Krwawa Dłoń Ulsteru i inne opowieści…

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
List Czytelnika: Krwawa Dłoń Ulsteru i inne opowieści…

Ostatnio wspominałem, że napisze o stereotypach dotyczących Belfastu i Ulsteru. I… nie napiszę. Doszedłem do wniosku, że niektórych nie da się przekonać, czasem nie pomogą logiczne argumenty, a wyjaśnianie czegokolwiek jest tylko stratą czasu. Wspomnę może tylko o jednym. O herbie i fladze Ulsteru.

Internet jest pełen różnych informacji. Np. na blogu pt. „W krainie deszczowców” przeczytałem,że
cyt. ”Flaga jest połączeniem herbów dwóch rodów (O’Neills of Tyrone oraz rodu de Burgos).
Dla mnie ironią losu jest mroczny zbieg okoliczności – czerwona jakby z krwi ręka na fladze Ulster.” Tak… mroczny, a nawet powiedziałbym „krwawy zbieg okoliczności.” Szkopuł w tym, że czerwona (krwawa) Dłoń Ulsteru nie jest tylko zbiegiem okoliczności.

Istnieje legenda, dotycząca historii Ulsteru, która głosi, że dwa klany O’Neill i De Burgh toczyły walkę o władanie na północy Irlandii. Po krwawych walkach przywódcy rodów poszli po rozum do głowy i zaprzestali zmagań. Uznali, że nie ma sensu niszczyć kraju, którym i jeden, i drugi chciał rządzić. Ustalili miedzy sobą, że kto pierwszy przepłynie zatokę Strangford Lough i dotknie dłonią przeciwległego brzegu, ten zostanie królem Ulsteru. Wyścig odbywał się na łodziach. Gdy obie łodzie dopływały już do celu, O’Neill zdał sobie sprawę, że przegra. Odciął więc sobie dłoń i rzucił ją na plażę. W ten sposób wygrał, bo jego dłoń pierwsza dotknęła brzegu. I w taki sposób upada mit o krwawej dłoni, która jest symbolem konfliktu, który dziś nazywany jest „The Troubles”. Faktycznie symbol ten przeszedł metamorfozę przez wieki i jego znaczenie nie jest jednoznaczne.

O konfliktach można pisać całe książki. Zawsze natomiast zastanawiało mnie dlaczego ten konflikt zaistniał? Dlaczego podział irlandzkiej wyspy budzi aż takie emocje? Otóż… Na północy władał Conor Mac Nessa. W jego zamku Emain Macha (dzisiejsze Navan Fort, w okolicy Armagh)
zbierali się Rycerze Czerwonej Gałęzi. Działo się dużo wcześniej nim powstało angielskie (brytyjskie) Bractwo Króla Artura i jego rycerzy Okrągłego Stołu. Jednym z największych wojowników Czerwonej Gałęzi był CúChulainn zwany Psem Ulsteru. Nazwano go tak gdyż chronił kraj i ludzi jak pies pasterski. Nikt nie mógł go pokonać w walce. Śmierć dosięgła go jednak za przyczyną czarnej magii. Miał on tak dziwną przypadłość, że gdy wpadał w bitewny szał, ciężko było go z niego wyprowadzić. Nawet gdy już pokonał wszystkich wrogów, zachodziła obawa, że może skrzywdzić swoich współtowarzyszy. By tego uniknąć pławiono go w trzech beczkach z lodowatą wodą. Po wrzuceniu do pierwszej wydobywał się z niej obłok pary i beczka pękała. Gdy znalazł się w drugiej woda się gotowała. Po kąpieli w ostatniej woda była już tylko gorąca. I dopiero, gdy wojownik z niej wyszedł stawał się znowu normalny.

Wiele wieków później na zamku w Carrickfergus władał Edward de Bruce. Był bratem Roberta, króla Szkocji zwanego Waleczne Serce (nie mylić z hollywoodzką wersją i William Wallacem).
Edward wspierał Roberta w walce o wolność Szkocji. Walczył wraz z nim na wrzosowiskach pod Bannockburn w 1314 roku. A zwycięstwo w tej bitwie ostatecznie uwolniło Szkocję spod angielskiego panowania.

To tu także rodziły się początki irlandzkiej państwowości. Dobrze rządzona Irlandia opierała się najazdom Wikingów. W IX wieku najeźdźcy ze Skandynawii łupili Cork i założyli Dublin, czyniąc z niego stolicę swojego królestwa aż do XII wieku, w tym czasie Ulster zażywał względnego spokoju i pozostał od nich niezależny – irlandzki.

Opowieści można mnożyć, bo jest ich wiele. Lecz wniosek jest jeden. Ulster dla Irlandczyków to jak dla nas, Polaków – Wielkopolska i Gniezno. Trudno się więc dziwić, że Irlandczycy-Katolicy boleją nad stratą północy i nie mogą się z nią pogodzić.

A jak to jest po drugiej stronie medalu? Jaki jest protestancki punkt widzenia? O tym będzie następnym razem.

Paweł Ostoja

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Inne_Czytelnia

Co to jest Universal Credit?

Co to jest Universal Credit?   0

Universal Credit jest nowym rodzajem świadczenia, które zastąpi Child Tax Credit, Housing Benefit, Income-related Employment and Support Allowance, Income-based Jobseeker's Allowance, Income Support oraz Working Tax Credit. Universal credit przysługuje osobom, [...]

Panel użytkownika

Aktualne wydanie Naszego Expressu

nasz express lipiec_donE.indd

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!