VIII Wieczór Literacki - relacja i zaproszeniePrevious Article
Zmarł Konsul Generalny RP w Belfaście Dariusz AdlerNext Article
Aktualności
  • PSS Belfast: 10 lat minęło jak jeden dzień…Pierwsza Polska Szkoła Sobotnia w Belfaście świętowała 2 czerwca 2018 Jubileusz 10-lecia . Tak podniosłą uroczystość zaszczycili swoją obecnością znamienici goście: The Lord Lieutenant of the Co Borough of Belfast, [...]
  • PSS Portadown: Żywe Lekcje HistoriiPodczas zajęć z historii Polski odwiedzili wirtualnie dom Mikołaja Kopernika i poznali miasto, z którego pochodził. Podczas wirtualnych wycieczek nasi uczniowie odwiedzili także Żywe Muzeum Piernika w Toruniu, Zamek i [...]
  • Portadown: Dzień Ziemi w Polskiej SzkoleJak co roku od wielu już lat uczniowie PSS im Janusza Korczaka w Portadown świętują Dni Ziemi włączając się w lokalny projekt ABC Council „Clean the World” oraz ,,Adopt the [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Weather Report ,
0°C

List Czytelnika: Wspominki…

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
List Czytelnika: Wspominki…

Początek nowego roku staje się zwykle czasem refleksji. Myślimy o czasie, który minął i o tym który nadejdzie. Czas który przyjdzie jest wielką niewiadomą, a ten, który minął wspominamy z radością lub ze smutkiem. Wszystko zależy od tego, jak układało się nasze życie. Mnie właśnie wzięło na wspominki. We wrześniu minionego roku stuknęły cztery lata od mojego przyjazdu do Belfastu…

Kiedy zapadła decyzja, że to będzie właśnie Belfast, zapaliła się w mojej głowie lampka alarmowa. Znalem trochę historię tego miasta i kraju. IRA, bomby, zamachy, policja i wojsko na ulicach… mury oddzielające dzielnice katolickie i protestanckie. Wypadało więc mieć się na baczności. Ale wypadało też podszkolić się na temat miejsca, które miało stać się moim nowym domem. I uzupełniłem swoją wiedzę. Wyszło na to, że chyba nie jest tak źle; że czasy „the troubles” minęły bezpowrotnie. Swoją drogą słowo – „troubles” jest prawie nieużywane przez mieszkańców Belfastu. Odnoszę wrażenie, że jest ono zarezerwowane dla długoletnich, tragicznych zmagań sprzed dwudziestu lat. Tak czy inaczej przed przyjazdem cała moja wiedza sprowadzała się do znajomości historii i pospiesznie zbieranych (wyczytanych) informacji. Ale czy można dowiedzieć się wszystkiego tylko czytając o miejscu? Wychodziło na to, że wszystko trochę się rozjaśni już na miejscu…

I rozjaśniło się. Gdy wysiadłem z dublińskiego autobusu na dworcu Europa Bus Centre, zobaczyłem ładne miasto. Także pierwszy kontakt z tubylcem (kobietą) okazał się bardzo sympatyczny. Wspomniana pani zapytana o drogę moim łamanym angielskim, nosiła się chyba z myślą by doprowadzić mnie pod szukany adres. Na szczęście, głownie przy pomocy „gestykologii” odwiodłem ją od tego zamiaru. Od tamtej chwili minęło sporo czasu. Jednak moje pierwsze wrażenie co do urody miasta i sympatyczności mieszkających w nim ludzi nie uległo zmianie.

Ale skoro stwierdziłem, że jest dobrze, postanowiłem dowiedzieć się jak najwięcej o mieście i krainie, w której przyszło mi żyć. Zacząłem zatem od początku czyli od nazwy miasta. Dlaczego Belfast nazywa się Belfast i co to słowo oznacza? Poznawszy w pierwszych dniach pobytu, zasiedziałego już tu Polaka, pytałem go o wiele rzeczy. Zapytałem wiec i o nazwę miasta. Wytłumaczył mi, że składa się ona z dwóch słów – Bell i Fast. Ale tworząc nazwę odjęto jedno „l”, połączono te dwa słowa i tak powstała nazwa miasta, czyli – szybki dzwon. A w wolnym tłumaczeniu – dzwon alarmowy. Wierzyłem w tą informację do chwili, gdy wdrapałem się na górujący nad miastem szczyt Divis. Mój znajomy twierdził, że trzeba na to trzech dni. Ja wszedłem tam w trzy godziny. Nie znalem jeszcze wówczas najkrótszej trasy. Fakt ten sprawił, że wszystkie informacje nabyte od wspomnianego człowieka, wzbudziły moje wątpliwości i zacząłem szukać odpowiedzi na własną rękę.

Przypadek sprawił, ze zainteresowałem się językiem irlandzkim. Trochę to dziwne u człowieka, który kaleczył (i czyni to nadal) język angielski. Ale na przypadki nie ma rady! Miałem okazję zetknąć się w pracy z Irlandczykiem, który w przypływie gościnności i entuzjazmu, postanowił nauczyć mnie przekleństw, właśnie w języku irlandzkim. Nic nie zapamiętałem z tej nauki, ale wzbudzone zainteresowanie pozostało i zaowocowało. W trakcie zdobywania informacji o tej starej mowie, trafiłem na kilka ciekawostek. Jedną z nich było to, że słowo Belfast jest pochodzenia irlandzkiego – Beal Feirste i znaczy – „zatoka piaszczystych brzegów”. Nie przeczę, że bardzo się ucieszyłem. Nie omieszkałem też podzielić się tą wiedzą z rodakiem, który wprowadził mnie wcześniej w błąd. On jednak mnie wyśmiał, mówiąc – „Jakie piaszczyste brzegi? Jedna rachityczna plaża w Holywood!? To maja być te brzegi?” Przyznam, że trochę mnie to zgasiło. Jednak nie odpuściłem. Dowiedziałem się, że nazwa Belfast nie dotyczy miasta, które samo w sobie jest dość młode. Nazwa dotyczy miejsca. I jako, że pochodzi z celtyckiego języka jest bardzo stara. Niestety nie miałem żadnych dowodów na trafność nazwy. Tak było do chwili, kiedy w PRONI (Public Record Office of Northern Ireland) natrafiłem na starą mapę z 1841 roku. Widać było na niej jak to kiedyś wyglądało. Rzeka Lagan płynęła przez wydmy jeszcze dobry kawałek za miasto. Tworzyła nawet małą wysepkę wśród tego morza piasków. Jak można się domyślić wszystko to pochłonęły późniejsze doki. Zapewne też „piaszczyste brzegi” nie oparły się procesowi sztucznego pogłębiania. I tak zniknęły piaski. Została tylko nazwa. Jednak jeśli płynie się promem z Belfastu do Anglii lub Szkocji to można zauważyć, że prom trzyma się w zatoce określonej trasy, wyznaczonej bojami. Pokusiłbym się o zakład, że wytyczony w ten sposób szlak wodny pokrywa się z dawnym korytem rzeki, która płynęła przez Beal Feirste.

Wspomnienia i refleksje nadal snują się w mojej głowie Czasami zahaczając o serce. Sporo tego jest… Ale to już chyba tematy na inne, może kolejne opowieści…

Pozdrawiam
Paweł Ostoja

Ludzie listy piszą

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Historia

Powstanie Warszawskie

Powstanie Warszawskie   0

1 sierpnia 1944 rozpoczęło się Powstanie Warszawskie. Decyzja o podjęciu walki w stolicy. Wybuch Powstania Warszawskiego Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Planowane na [...]

Panel użytkownika

Aktualne wydanie Naszego Expressu

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!