Kto jest kim w NI? - Czekoladowa gwiazda Hans SloanePrevious Article
Zwyczaje wielkanocne w różnych regionach PolskiNext Article
Aktualności
  • Globalny Zjazd Polonii – Kongres 60 milionówWielkimi krokami zbliżamy się do kolejnej edycji Kongresu 60 Milionów, która tym razem odbędzie się w Londynie. Wydarzenie będzie miało miejsce w dniach 30 maja – 1 czerwca 2019 roku. [...]
  • Głosowanie za granicą w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2019Obywatele polscy oraz obywatele Unii Europejskiej niebędący obywatelami polskimi stale zamieszkujący na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przebywający za granicą będą mogli zagłosować w obwodach głosowania utworzonych za granicą wyłącznie osobiście. Zgodnie z [...]
  • Felieton: Świąteczny koszyczek Babci TeddyWielkanoc już niebawem, więc nadszedł czas na przygotowanie koszyczka wielkanocnego, czyli popularnej święconki. Gdy tylko moje wnuki usłyszały, o szykowaniu koszyczka, zaczęły znosić mi zabawki, ukochanego misia, ulubioną lalkę, jajko [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Modelka z tysiącem pasji

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
Modelka z tysiącem pasji

Jest modelką odkąd miała 18 lat. Od ponad 10 lat mieszka w Irlandii Północnej. W tej chwili jest na urlopie macierzyńskim, ale nawet teraz jest bardzo zajętą osobą. Z Lidią Sadej rozmawiamy o szansach i zagrożeniach mediów społecznościowych, o dojrzałym modelingu, o wózkach dla dzieci i działalności w organizacji polonijnej.

Nasz Express: Jak zaczęła się Twoja przygoda z modelingiem?

Lidia Sadej: Zaczynałam, tak jak wszyscy wtedy, od konkursów piękności, byłam na przykład w finałach Miss Polski. Potem pracowałam w Warszawie, w Krakowie i w innych miastach. Trafiłam też do Mediolanu, gdzie pracowałam przez jakiś czas jako modelka. Miałam 18 lat. To były wtedy bardzo dobre pieniądze, ale mnie nie podobał się ten wyścig szczurów i ciągłe diety. Zdarzało się, że mogłam zjeść tylko trzy owoce dziennie. Wiedziałam, że nie jest to ani zdrowe, ani dobre dla mnie psychicznie. Miałam bardzo niskie poczucie własnej wartości, mimo że przecież byłam piękna, wysoka i bardzo drobna. Do tego doszły problemy młodzieńcze i samotność… To była naprawdę ciężka praca dla niedojrzałej, młodej osoby, która jeszcze nie do końca wiedziała czego chce.

NE: Mediolan to stolica mody, modeling tam to ogromny prestiż. Opowiedz o swojej pracy w tym mieście.

LS: W Mediolanie pracowałam jako modelka w dużych salach pokazowych, gdzie wystawione były produkty różnych projektantów, a rolą modelek było ich eksponowanie, czyli przechadzanie się po sali kilka razy w ciagu dnia. To takie bycie żywym manekinem w sumie. Przy wzroście 174cm byłam za niska na wybiegi modowe.

NE: Jak ze słonecznej Italii i rodzimej Polski, gdzie odnajdowałaś się w roli modelki, trafiłaś w takim razie do Irlandii Północnej?

LS: Musiałam sobie zrobić przerwę od modelingu. Miałam dość diet i ciągłego reżimu. Przyjechałam tu w celach turystycznych i spodobało mi się powolne, spokojne tempo życia. Tu nikt się nie spieszył, a ja wtedy znałam tylko wyścig szczurów. Postanowiłam tu zamieszkać, zaczęłam pracować, poznałam fajnych ludzi, w końcu zakochałam się i tak już 10 lat minęło.

NE: Dlaczego w takim razie wróciłaś do modelingu?

LS: Teraz po 30-tce jest zupełnie inaczej, mam zupełnie inne podejście, wiem czego chcę. Akceptuję siebie taką, jaką jestem. Wiem na co mogę sobie pozwolić, a na co nie. Znam swoje wady i zalety i umiem z tego korzystać. Poza tym teraz jest już trochę inny rynek niż wtedy w dziedzinie mody. W Irlandii Północnej jest też inaczej niż w Londynie, czy w dużych miastach. Tu nie trzeba chodzić na castingi fizycznie, wysyła się zdjęcia. W zasadzie robi to za ciebie agencja, dla której pracujesz. Obecnie raczej jestem twarzą do produktów medycyny estetycznej, trafiam na dojrzałe sesje zdjęciowe.

mod 3

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

NE: Lubisz, kiedy dużo się dzieje. Ciągle się dokształcasz. Myślisz, że to zmieni się teraz, jak zostałaś mamą?

LS: Tak, zajmowałam się już wieloma rzeczami. Pracuje w finansach w dużej firmie konsultingowej; ale hobbistycznie zrobiłam na przykład kurs makijażu, który pozwolił jeszcze lepiej zrozumieć rynek mody. Pracowałam jako makijażystka przez ponad rok.. Moją nową pasją są media społecznościowe. Tak już mam, że pochłania mnie coś nowego i oddaję się temu w całości, ale szybko się nudzę i potrzebuję nowych bodźców. Odkąd zaczęłam przygotowywać się do roli mamy, zostałam też ambasadorką firmy Jane UK jednej z marek wózków dla dzieci, która jest absolutnym specjalistą w tej dziedzinie od 1932 roku. Przez jakiś czas też, wraz z dwiema koleżankami prowadziłyśmy organizację dla Polaków w Armagh, gdzie zorganizowałyśmy wiele ciekawych imprez i kursów takich jak dożynki, kurs samoobrony, warsztaty robótek ręcznych, kurs gotowania. Lubię jak coś się dzieje, jednak teraz muszę trochę zwolnić i na pewno tych działań będzie mniej, bo jak rodzi się dziecko to zmieniają się priorytety.

NE: Co mogłabyś poradzić a przed czym ostrzec dziewczyny, które chciałyby spróbować swoich sił w modelingu?

LS: Po pierwsze ważne jest, aby znaleźć dobrą agencję modelingu. Dobrą to znaczy dużą, wiarygodną, dbającą o swoje modelki. Trzeba poszukać w internecie, posłuchać opinii innych i uważać na małe, nieznane agencje. Dobre agencje kierują dalej, do kolejnych miast i krajów. Ale dobrze mieć agencję wiodącą (tzw. mother agency). Po drugie jeśli traktujemy modeling bardzo poważnie, warto pomyśleć o Londynie, czy innym dużym mieście. Tutaj niestety mało się dzieje w tej dziedzinie. Po trzecie uważać na pułapki jakimi są na przykład wymienione wcześniej diety, które mogą odbić się na naszym zdrowiu oraz na media społecznościowe.

NE: Dlaczego media społecznościowe? Jaka pułapka w nich drzemie?

LS: Media społecznościowe tworzą fałszywy obraz nas samych. I choć często mogą nam pomóc w karierze to jednak muszą być prowadzone i traktowane rozsądnie. Są agencje które faworyzują kandydatki, które mają dużo liczbę polubień na Instagramie, bo dla nich też jest to prestiż, ale trzeba zachować umiar. Pamiętajmy, że filtry są uzależniające, udostępniamy fałszywy obraz siebie, do którego podświadomie dążymy. To pułapka dla młodych dziewczyn, które chcą się pokazać i szybciej zrobić karierę. Zdrowie jest najważniejsze, nie dajmy się zdominować fałszywym obrazom, które widzimy w mediach. To dotyczy nie tylko aspirujących modelek…

Rozmawiała: Andrea Dymus

foto: udostępnione przez Lidię Sadej

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Inne_Czytelnia

Globalny Zjazd Polonii – Kongres 60 milionów

Globalny Zjazd Polonii – Kongres 60 milionów   0

Wielkimi krokami zbliżamy się do kolejnej edycji Kongresu 60 Milionów, która tym razem odbędzie się w Londynie. Wydarzenie będzie miało miejsce w dniach 30 maja – 1 czerwca 2019 roku. [...]

Panel użytkownika

Banner

Aktualne wydanie Naszego Expressu

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!