PSS Belfast: 10 lat minęło jak jeden dzień...Previous Article
Parada DumyNext Article
Aktualności
  • PSS Belfast: 10 lat minęło jak jeden dzień…Pierwsza Polska Szkoła Sobotnia w Belfaście świętowała 2 czerwca 2018 Jubileusz 10-lecia . Tak podniosłą uroczystość zaszczycili swoją obecnością znamienici goście: The Lord Lieutenant of the Co Borough of Belfast, [...]
  • PSS Portadown: Żywe Lekcje HistoriiPodczas zajęć z historii Polski odwiedzili wirtualnie dom Mikołaja Kopernika i poznali miasto, z którego pochodził. Podczas wirtualnych wycieczek nasi uczniowie odwiedzili także Żywe Muzeum Piernika w Toruniu, Zamek i [...]
  • Portadown: Dzień Ziemi w Polskiej SzkoleJak co roku od wielu już lat uczniowie PSS im Janusza Korczaka w Portadown świętują Dni Ziemi włączając się w lokalny projekt ABC Council „Clean the World” oraz ,,Adopt the [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Weather Report ,
0°C

Na miarę kibica…

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
Na miarę kibica…

Nie będę oryginalna jak stwierdzę, że dla wielu z nas sport jakim jest piłka nożna to rozgrywka dwóch drużyn po 11 milionerów każda, którzy biegają za kawałkiem napompowanej powietrzem skóry. W innych okolicznościach uznano by to za bezsensowną stratę czasu, ale nie w tym przypadku, toż to piłka nożna, football, soccer, calcio, fußball… Wszak ta dyscyplina ma ponad 4 miliardy fanów na całym świecie. To zobowiązuje…

Mundnialowa gorączka ogarnęła w czerwcu i lipcu cały świat, kibice ze wszystkich krajów szykowali się na mecze „swoich”. Kolejni celebryci pokazywali się i wypowiadali o sporcie, o którym często mają marne pojęcie. Nawet niektórym politykom udzieliła się ta moda. W Polsce schemat pozostaje zawsze ten sam, jak przed każdym turniejem czy meczem reprezentacji. Panowie ostrzegają żony i partnerki, że przez miesiąc mają nic od nich nie chcieć, tylko przynosić im piwo, podczas gdy oni udawać będą znawców strategii i zaleceń światowej klasy trenerów z punktu widzenia pilota do telewizora i wygniecionej przez miesiąc kanapy w dużym pokoju. Panie dla świętego spokoju umawiają się przez ten czas z kumpelami w tej samej niedoli…

Co takiego jest w piłce nożnej, że szaleństwu ulegają czasem nawet ci, którzy nie są miłośnikami tego sportu. Pewnie silna więź kibica ze swoim krajem, dla niektórych może solidarność z kolegami i koleżankami, może do tego chęć obejrzenia kawałka historii podczas jej budowania, a może (śmiem rzec) patriotyzm! Przecież to doskonała okazja, aby uwolnić swoją miłość do kraju i przerobić ją na pozytywną energię do oddania tym, którzy reprezentują nas na piłkarskim mundialowym boisku. No i pięknie! Aż łezka się do oczu ciśnie, że tak cudownie potrafimy kibicować „naszym”, że potrafimy dopingować, wspierać, motywować chłopaków, którzy ciężko trenują od dzieciństwa, żeby zajść tak daleko w swojej dziedzinie. Że kupujemy biało-czerwone gadżety, ubieramy koszulki z orzełkiem, malujemy flagi na policzkach, spotykamy się w większym gronie i świat zatrzymuje się na polskich ulicach i w polskich domach na mecze Polaków. Wzruszające jest to, że nawet dzieciom zaszczepiamy ducha patriotycznego, to lekcja dla nich na całe życie…

…a tu klops. Czar pryska jak tylko polska drużyna ma problem z przeciwnikiem, ma gorszy dzień czy tydzień, nie może sobie poradzić strategicznie, a nie daj boże…. wybaczcie, że to powiem… j a k p r z e g r y w a!!! Skandal. Żenada. No jak oni mogą…?! I tu zaczyna się lawina gromkich komentarzy kilku milionów specjalistów kanapowych. Niecenzuralnym słowom nie ma końca. Gorzkie mamy i cierpkie słowa nienawiści leją się w mediach społecznościowych. Wylewa się żółć na reprezentację, kibice przestają być kibicami, bo przecież nie ma się komu kibicować, jak oni ciągle przegrywają.

A mnie się zawsze wydawało, że w sporcie kibicuje się szczególnie tym słabszym, tym którym nie idzie gra. Przypuszczałam, że na tym polega właśnie kibicowanie. Nauczono mnie, że bez względu na wynik pozostaje się wiernym swojej drużynie. Wpojono mi, że to rolą kibiców jest zagrzewanie do walki i wiara w sukcesy nawet jak ich chwilowo brakuje. Cale życie byłam przekonana, że kibicowanie to dumna rola…

…o ja głupia!

DAn

foto: warszawa.wyborcza.pl

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Sport

Wimbledon – pierwszy mecz Agnieszki Radwańskiej

Wimbledon – pierwszy mecz Agnieszki Radwańskiej   0

2 lipca o godzinie 17 Agnieszka Radwańska 13. rok z rzędu zagra w wielkoszlemowym Wimbledonie. W I rundzie Polka zmierzy się z Rumunką Eleną-Gabrielą Ruse. Agnieszka Radwańska na trawie wróciła do [...]

Panel użytkownika

Aktualne wydanie Naszego Expressu

nasz express lipiec_donE.indd

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!