Święty Mikołaj mieszka w IrlandiiPrevious Article
Wybierzmy się w góry!Next Article
baner-980px-x-90px
Aktualności
  • Zatrudnienie najwyższe od 1971Poziom bezrobocia w Wielkiej Brytanii jest najniższy od 11 lat, wzrosły również średnie płace. Obecnie zatrudnionych jest 31,81 miliona ludzi - o 560 tysięcy więcej niż rok temu. Dane wskazują także [...]
  • Pomoc dla Polaków w ColerainePolskie małżeństwo z małym dzieckiem z Coleraine w Irlandii Północnej nie ma gdzie mieszkać po tym, jak w ich domu wybuchł pożar. Policja nie podaje, co było powodem pożaru. Polakom [...]
  • Będzie POLSKI PUNKT KONSULARNY w Belfaście! Polska będzie pierwszym europejskim krajem, który będzie miał swoje dyplomatyczne przedstawicielstwo w Irlandii Północnej. W Belfaście powstanie polska placówka konsularna. Ma ona zostać otworzona do końca 2017 roku. Swoje przedstawicielstwa w Irlandii [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

O co chodzi z tymi Celtami?

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
O co chodzi z tymi Celtami?

Przebywanie w Irlandii Północnej wiąże się z ciągłym napotykaniem przymiotnika „celtyckie”. Czy to w odniesieniu do pamiątek, które możemy znaleźć w sklepach, czy starych budowli – często będących już ruinami. Celtowie są dla nas w pewien sposób tajemniczy, są ludźmi żyjącymi bardzo dawno, którzy zostawili po sobie pewien spadek kulturowy. Czym możemy się dzięki nim cieszyć w czasach obecnych?

Celtowie – skąd przybywacie?

Współcześni naukowcy wierzą, że kultura celtycka i języki przybywające wraz z nią na tereny wyspy irlandzkiej pojawiały się tutaj stopniowo. Jej pierwszych oznak można doszukiwać się około 500. roku przed naszą erą. Celtowie tworzyli formacje – plemiona, które osiedlając się na konkretnym terenie zakładały „królestwa”. Na czele takiego plemienia stał król, a społeczeństwo dzieliło się kastowo. Arystokracją byli wojownicy, zaraz pod nimi stało duchowieństwo – druidzi – oraz artyści. Na dole drabiny społecznej pozostawali wszyscy inni ludzie. Spoglądając na taki rozkład, nie dziwi nas pewnie, że działania wojenne były czymś normalnym i częstym w życiu Celtów. Co więcej, interesującym jest, że według wielu dowodów, kobiety również miały możliwość zostania wojownikami i wierzy się, że wielokrotnie do tego dochodziło.

Pomimo rozwoju nauk i technik poznawczych wciąż wiele spraw dotyczących plemion celtyckich jest niejasna. Wiemy, że między jednostkami plemiennymi kwitł handel wymienny, dzięki starożytnym drogom pozwalającym na przewóz dóbr. Należy tutaj zwrócić uwagę na wytwory artystów – stąd też ceniona celtycka ornamentyka. Nie ma natomiast pewności z którego miejsca na świecie wywodzą się Celtowie, przypuszczalnie najstarsze ich znaki można było zaobserwować na terenach Austrii.

Celtowie na Północy

Najstarszymi celtyckimi plemionami na terenach Irlandii Północnej były podobno grupy zwane Volunti i Ulaid. Wzmianki o nich można doszukać się w „Geografii” Ptolomeusza z II wieku przed naszą erą. Najbardziej znanym współcześnie królestwem była Dalriada, która rozprzestrzeniła się na ogromny obszar, pokrywając tereny znajdujące się na wybrzeżach dzisiejszej Irlandii i Szkocji. W jej skład wchodziły również niektóre okoliczne wyspy.
Królestwo to istniało w VI i VII wieku naszej ery. Na terenach Irlandii Północnej do jego dawnych granic zaliczyć możemy hrabstwo Antrim. Podejrzewa się, że to właśnie tamtejsi duchowni byli twórcami słynnej „Księgi z Kells”, której muzeum możemy podziwiać w bibliotece dublińskiego Trinity College. Dalriada została zniszczona i w konsekwencji zniknęła, za sprawą ekspansywnego działania Wikingów.

Celtowie dla Turystów

Wspomniane wyżej najstarsze północnoirlandzkie królestwo Celtów, stworzone przez plemię Volunti pozostawiło po sobie pewną atrakcję dla zwiedzających. Jego stolica znajdowała się na terenie Navan Fort (Eamhain Mhacha), które obecnie znane jest jako część Armagh. Mimo końca bytności plemienia w IV wieku naszej ery, możemy dziś odwiedzić Centrum Turystyczne upamiętniające owo królestwo. Reklamowane jest ono, jako miejsce, gdzie „mit i rzeczywistość się spotykają”. To w dużej mierze prawda.

Dzięki wystawie archeologicznej, pomagającej nam wczuć się w klimat tamtych czasów – możemy bardziej zrozumieć ową kulturę. Efekty wizualne i dźwiękowe, przedstawiające odwiedzającym mity i legendy sprawiają, że atmosfera jest wyjątkowa. Dodatkowo każdy wyposażony jest w mapę, która pozwala bez problemu poruszać się po kompleksie, którego wygląd przypomina właśnie ową dawną osadę.

Ceny biletów wahają się między 5 a 10 funtów – wszystko w zależności od czasu odwiedzania atrakcji i rodzaju biletu. Poza normalnym programem turystycznym, realizowane są tam również specjalne wydarzenia, odpowiadające świętom celtyckim – dzięki temu głębiej poznać można tradycje owych ludów. Jest to dobry pomysł na spędzenie wolnego dnia, czy dla dzieci, czy dla dorosłych. Po więcej informacji odsyłam do strony internetowej: www.armagh.co.uk/navan-centre-fort

Pamięć o nich nie ginie

Navan Fort nie jest jedyną atrakcją pozostawioną w spadku po Celtach, którą można zwiedzać w Irlandii Północnej. Nie możemy zapominać o licznych dolmenach, takich jak na przykład Giant’s Ring w Południowym Belfaście, który jest prawdopodobnie pamiątką po druidach. Takich okazów jest wiele, często zwyczajnie widocznych między polami, podczas przejażdżki samochodem. Warto więc mieć oczy otwarte, bo wiele miejsc, leżących blisko nas, przesiąkniętych jest magicznym celtyckim klimatem.

Magdalena Janik

foto: www.irishtourist.com

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Inne_Czytelnia

Kluby młodzieżowe

Kluby młodzieżowe   0

Szczególnie we wrześniu rodzice poszukują dla swoich dzieci zajęć dodatkowych, które rozwiną ich zainteresowania czy może pomogą w nauce języka polskiego. Przybliżamy kilka roznych klubów, w których mówi się (całkowicie [...]

Panel użytkownika

Aktualne wydanie Naszego Expressu

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!