Bajka o lodowej Pani JezioraPrevious Article
Bajka o NocogucieNext Article
Aktualności
  • Globalny Zjazd Polonii – Kongres 60 milionówWielkimi krokami zbliżamy się do kolejnej edycji Kongresu 60 Milionów, która tym razem odbędzie się w Londynie. Wydarzenie będzie miało miejsce w dniach 30 maja – 1 czerwca 2019 roku. [...]
  • Głosowanie za granicą w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2019Obywatele polscy oraz obywatele Unii Europejskiej niebędący obywatelami polskimi stale zamieszkujący na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przebywający za granicą będą mogli zagłosować w obwodach głosowania utworzonych za granicą wyłącznie osobiście. Zgodnie z [...]
  • Felieton: Świąteczny koszyczek Babci TeddyWielkanoc już niebawem, więc nadszedł czas na przygotowanie koszyczka wielkanocnego, czyli popularnej święconki. Gdy tylko moje wnuki usłyszały, o szykowaniu koszyczka, zaczęły znosić mi zabawki, ukochanego misia, ulubioną lalkę, jajko [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

O trzech synach maga

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
O trzech synach maga

Pewien mag miał trzech synów. Kiedy wszyscy osiągnęli wiek dojrzały zapytał każdego z nich, co jest dla nich najważniejsze w życiu. Najstarszy powiedział, że władza. Drugi, że odwaga. Najmłodszy z braci odrzekł: miłość. Mag zabrał swych trzech synów na szczyt wielkiej góry i pokazał im cały kraj. Zwrócił się wpierw do najstarszego syna.

– Czy widzisz te pola i lasy, te rzeki i jeziora, te miasta i wioski?
– Widzę – odpowiedział.
– To wszystko będzie twoje.

Następnie zwrócił się do średniego syna:
– Czy widzisz synu te granice na horyzoncie, te mury okalające miasta, te armie nieprzyjaciela za horyzontem?
– Widzę – odpowiedział.
– Tego wszystkiego będziesz przed nimi bronił.

Na koniec zwrócił się do najmłodszego syna.
– Synu mój, co widzisz?

Najmłodszy z braci patrzył uważnie na krajobrazy otaczające go zewsząd. Obejrzał wszystko dokładnie po czym zwrócił się do ojca:
– Widzę ojcze, mój kraj, widzę nasz dom, widzę też was.

Mag wysłuchawszy najmłodszego syna spojrzał na pozostałych.
– Od ciebie twoi bracia będą się uczyć.

I to powiedziawszy uderzył magicznym kosturem o ziemię. Nastało trzęsienie ziemi i silna burza, po czym zapanowała ciemność. Każdy z braci obudził się gdzieś indziej. Najstarszy obudził się w królewskim łożu z koroną na głowie. Średni w obozowym namiocie ze zbroją na sobie. A najmłodszy obudził się jako gwardzista w obcym kraju.

Brat Król owładnięty żądzą władzy wypowiedział wojnę sąsiedniemu państwu, aby poszerzyć swe terytorium. Brat Żołnierz napadł na kraj nieprzyjaciela wraz z całą armią wojska. Doszło do straszliwej wojny, w której klęskę poniosło państwo podbite przez Brata Króla. Lecz radość jego nie trwała długo, gdy do zamku przybył Brat Żołnierz informując o śmierci Brata Gwardzisty. Zginął podczas ataku wojska z ręki własnego brata. Wtedy ziemia znów się zatrzęsła i nastała ciemność.

Po chwili znaleźli się ponownie trzej bracia na wysokiej górze z ojcem magiem.
– Synu – zwrócił się do najstarszego – władza tak cię opętała, że wysłałeś swojego brata na wojnę nie bacząc na jego życie.

Po chwili zwrócił się do średniego:
– Synu, splamiłeś swe ręce krwią brata twego.

Wtedy mag spojrzał na najmłodszego syna i rzekł:
– Zginąłeś synu jako ofiara wojny. Z winy braci swoich.

Po chwili dodał:
– Król poszerzył swe granice, żołnierz pokonał wroga. Zapytam was raz jeszcze. Co jest dla was w życiu najważniejsze?

Grzegorz Adamek

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Dla Dzieci

Bajka: Wigilijny wędrowiec

Bajka: Wigilijny wędrowiec   0

Dawno temu w noc wigilijną do ubogiej chaty w środku ciemnego lasu zapukał wędrowiec. Kiedy zapukał po raz pierwszy odpowiedziała mu cisza. Gdy zapukał ponownie odpowiedział mu męski głos zadając pytanie: - [...]

Panel użytkownika

Banner

Aktualne wydanie Naszego Expressu

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!