Previous Article
Kinga Choszcz: Malajka w życiowej podróżyNext Article
Aktualności
  • PSS Belfast: 10 lat minęło jak jeden dzień…Pierwsza Polska Szkoła Sobotnia w Belfaście świętowała 2 czerwca 2018 Jubileusz 10-lecia . Tak podniosłą uroczystość zaszczycili swoją obecnością znamienici goście: The Lord Lieutenant of the Co Borough of Belfast, [...]
  • PSS Portadown: Żywe Lekcje HistoriiPodczas zajęć z historii Polski odwiedzili wirtualnie dom Mikołaja Kopernika i poznali miasto, z którego pochodził. Podczas wirtualnych wycieczek nasi uczniowie odwiedzili także Żywe Muzeum Piernika w Toruniu, Zamek i [...]
  • Portadown: Dzień Ziemi w Polskiej SzkoleJak co roku od wielu już lat uczniowie PSS im Janusza Korczaka w Portadown świętują Dni Ziemi włączając się w lokalny projekt ABC Council „Clean the World” oraz ,,Adopt the [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Weather Report ,
0°C

Paddy Barnes: Filigranowa muszka z Belfastu

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
Paddy Barnes: Filigranowa muszka z Belfastu

„I cios, i zwód, i cios, i ot… Punktuje, cios za ciosem, wciąż… I goni z rogu w róg.” W jednej chwili osiąga swoje maksimum, lecz za chwilę może upaść potrzaskany na dno. Samotnie wychodząc na ring ofensywnie staje do walki. Ta skrajna sytuacja pokazuje prawdziwy charakter intrygującego pięściarza, z walecznym sercem.

„Po prostu biorę to na siebie”

Jak może brzmieć mantra zawodnika, któremu lada chwila przyjdzie zmierzyć się z przeciwnikiem? Czyż nie tak – „Nie cofaj się. Nie przyjmuj niczego. Nie pokazuj słabości. Nie myśl, że jesteś gorszy od mężczyzny stojącego przed tobą na ringu”. Te słowa to swoisty lek dla mężnej duszy Patricka Gerarda Barnesa, który przyszedł na świat 9 kwietnia 1987 roku. Śmiało można pokusić się o stwierdzenie, iż rękawica bokserska została mu dość szybko rzucona. Wyzwanie przyjął, stanął do walki.

Swoją amatorską karierę pięściarską rozpoczął w wieku jedenastu lat. Jako nastolatek brał się za bary ze swoimi krewnymi w nadmorskim miasteczku Ardglass. Przy pierwszych 15-tu pojedynkach ponosił sromotną porażkę. Cięte baty przyjmował na klatę. Zebrane ciosy przekuł w bojową specjalizację. Był na tyle twardy, by wytrwale pozostać przy boksie. Paddy nie popuszczał wodzy fantazji, by w niedalekiej przyszłości sięgnąć po zwycięskie trofea czy tytuły. Złoty medal na szyi był najzwyczajniej w świecie osiągnięciem budzącym zbyt dużą wątpliwość dla samego zainteresowanego.

„Kiedy zacząłem boksować się ze wszystkimi moimi kuzynami, byłem zdecydowanie najgorszy ze wszystkich z nich, więc wygrywanie złota olimpijskiego nie wchodziło w grę. Moim największym marzeniem było po prostu być przyzwoitym w boksie.” Skromne pragnienie wraz z nieustępliwą postawą wyprowadziły go na właściwe tory, stymulując jego karierę. Niestrudzenie ta niepokonana passa trwa po dziś dzień. Po 19-tu latach jest rządnym zwycięstw mistrzem irlandzkiej elity. Po siódmym z rzędu tryumfie w World Series of Boxing utwierdził swoją pozycję. „Belfast light–flyweight” to zacięty gracz na ringu, z równie zaciętą walką i zaciekłym językiem. Nie uchodzi za wzór dyplomaty, lecz okazał się znakomitym materiałem na kapitana. Swoją postawą dumnie reprezentuje „uczciwe serce irlandzkiej drużyny bokserskiej.”

„Kiedy mam już mentalną rację, mogę pokonać każdego”

Barnes poddaje się serii wyczerpujących sparingów. Walczy z „filigranową” wręcz precyzją. Rywalizuje w wadze do 48 kilogramów. Co ciekawe poza zawodami jego normalna waga to 58 kilogramów. Prawidłowe odżywianie, przysłowiowe sznurowanie pary rękawic bokserskich i walka na ringu wydaje się być codzienną rutyną dla niego. Jednak z ust pięściarza potrafią wydobyć się pojękiwania niezadowolenia. Z rzadka grymasi, gdy przedstawia horror, przez który przechodzi jego ciało. W końcu systematycznie przychodzi mu zrzucić nadbagaż, którym jest zbędne 10 kilogramów.

„To po prostu nie jest przyjemne, posunąłbym się do tego, że czasami to tortury. Przeżyjesz na diecie naukowców zajmujących się sportem i dietetyków oraz planu, który ci dają. Kiedy zbliża się do dnia wagi, naprawdę nie mogę mówić, mogę przejść obok mojego najlepszego przyjaciela i nie powiedzieć ani słowa. Nie jestem wtedy sobą. Gdy zbliżam się do walki, po prostu leżę w ciemności. Nie jestem w dobrej formie. W tym czasie cały zespół wie, że ma mnie zostawić.”

Jednak to uczciwość i upór spowodowały, iż Barnes niezliczoną ilość razy walczył w barwach Irlandii, zaprzyjaźniając się z całym światem. Jego osobowość jest pełna ciepła, które jest zaraźliwe. Nie idzie to jednak w parze z sytuacją materialną, gdzie presja finansowa jest przez niego odczuwalna. Otrzymuje skromne fundusze od Irish Sports Council. Jako amator Barnes dumnie reprezentował Irlandię na Igrzyskach Olimpijskich w latach 2008 i 2012. Zdobył brązowy medal na obu zawodach w kategorii lekkich lotów. Był przedstawicielem Irlandii Północnej na Igrzyskach Wspólnoty Narodów w 2010 i 2014 roku. Wówczas również wrócił ze złotym medalem z obu imprez. Jako kapitan drużyny bokserskiej z Irlandii Północnej w 2014 roku w Glasgow, wygrał złoto w dywizji flyweight pokonując Devendro Singh z Indii. Północno–irlandzki bokser obronił tytuł Commonwealth.

Wniosek jest prosty – Barnes zawsze pokona świat. Nigdy się nie poddaje i sporadycznie doświadcza potrzebę zachowania rozsądnego i umiarkowanego poczucia skromności. Usatysfakcjonowany z faktu, iż wzniosłe ambicje krążą po arenie publicznej, gdzie inni mogą zostać zmiażdżeni pod ich ciężarem. Przypuszczalnie takie zachowanie przyczynia się do szerszego zainteresowania jego osoby. W narożniku i w życiu wyznając mocną. „Przysięgam: jeśli ty i ja walczylibyśmy na ringu i to było dla czegoś ważnego, chociaż wiem, że cię pokonam, będę czuł okropne nerwy. Trudno to wytłumaczyć – to wcale nie jest strach – nie boję się zranienia. To przerażenie w moim umyśle bycia pokonanym, kiedy tak ciężko pracujesz na coś od tak dawna.”

Katarzyna Kiraga

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Kto jest kim w NI

Na miarę kibica…

Na miarę kibica…   0

Nie będę oryginalna jak stwierdzę, że dla wielu z nas sport jakim jest piłka nożna to rozgrywka dwóch drużyn po 11 milionerów każda, którzy biegają za kawałkiem napompowanej powietrzem skóry. [...]

Panel użytkownika

Aktualne wydanie Naszego Expressu

nasz express lipiec_donE.indd

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!