Integracja pełną parą!Previous Article
Oblicza tolerancjiNext Article
Aktualności
  • Globalny Zjazd Polonii – Kongres 60 milionówWielkimi krokami zbliżamy się do kolejnej edycji Kongresu 60 Milionów, która tym razem odbędzie się w Londynie. Wydarzenie będzie miało miejsce w dniach 30 maja – 1 czerwca 2019 roku. [...]
  • Głosowanie za granicą w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2019Obywatele polscy oraz obywatele Unii Europejskiej niebędący obywatelami polskimi stale zamieszkujący na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przebywający za granicą będą mogli zagłosować w obwodach głosowania utworzonych za granicą wyłącznie osobiście. Zgodnie z [...]
  • Felieton: Świąteczny koszyczek Babci TeddyWielkanoc już niebawem, więc nadszedł czas na przygotowanie koszyczka wielkanocnego, czyli popularnej święconki. Gdy tylko moje wnuki usłyszały, o szykowaniu koszyczka, zaczęły znosić mi zabawki, ukochanego misia, ulubioną lalkę, jajko [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Podróże… małe i duże!

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
Podróże… małe i duże!
Related Articles

wakacjepol

Nagroda za przepracowany dzielnie cały rok. Równowaga dla wszystkich porażek, smutków i problemów. Kiedy się zbliża, niecierpliwie skreślamy dni w kalendarzu. Marzymy o szaleństwach i błogim lenistwie. Gdy w końcu nadchodzi, zapominamy o problemach życia codziennego, pakujemy aparat fotograficzny, wyłączamy telefon i jedziemy na… urlop. Ale gdzie?

 

Kawałek Polski

 

Urlop to najbardziej zasłużona pora roku. Nie można jej zmarnować, trzeba ją w pełni wykorzystać. Potrzeby wakacyjne polskich emigrantów są jednak zupełnie inne niż Polaków w kraju. Zmieniło się nam nie tylko otoczenie, ale także podejście do życia i status materialny. Emigracja powoduje jednak, że chcemy być w dwóch miejscach jednocześnie, w wakacje nawet w trzech. Planujemy nie tylko odwiedziny rodziny w kraju, ale także podróże w miejsca, na które nie było nas stać w Polsce.

 

Z raportu eSky wynika, że Polacy w Polsce najczęściej jeżdżą na urlop do krajowych kurortów w rejoach takich, jak Warmia, Mazury, Podlasie czy polskie Wybrzeże. Okazuje się jednak, że także emigranci, przyjeżdżając na urlop do rodziny, często odwiedzają te właśnie strony. Wybierają wtedy nie tylko tradycyjne kurorty, ale też organizują krótkie wycieczki edukacyjne w miejsca takie jak: Kraków, Malbork, Łańcut, Biskupin, Częstochowa, Wrocław, Kalisz, Zakopane, itp.

 

„Co roku jeżdżę z dziećmi do Polski na przynajmniej miesiąc. Nie siedzimy tylko u dziadków, sporo też zwiedzamy. Chcę pokazać moim dzieciom kawałek Polski, którą znają tylko z opowiadań. To jest taka edukacyjno-podróżnicza część roku, na plażowanie przychodzi czas później.” – opowiada Agata z Belfastu, mama 10-letniego Tomka i 4-letniej Zuzi.

 

Tropiki, słońce, lenistwo!

 

Według polskich biur podróży, wakacyjne wycieczki za granicę to wciąż luksus dla Polaków w kraju. „Niewiele osób może pozwolić sobie na wycieczki w tropiki. Polacy wybierają raczej bliższe i tańsze cele, jak Włochy, Hiszpania, Tunezja czy Egipt. Takie wypady są stosunkowo najtańsze, a poza tym wiele biur oferuje świetne okazje, co zachęca ludzi do korzystania z nich” – mówi Tomek, pracownik jednego z polskich biur podróży. „W Polsce nie myślało się o wyjeździe w egzotyczne rejony świata, wycieczki na Hawaje czy Seszele to były marzenia ściętej głowy. Takich kierunków wakacji nie brało się nawet pod uwagę.” – mówi Ola z Bangor.

 

Na Wyspach jednak stać nas na dużo więcej, dlatego pozwalamy sobie na wyjazdy w rożne rejony świata. Prym wiodą oczywiście ciepłe kraje, te w których słoneczna pogoda jest gwarantowana. Z danych polskiego biura podróży w Londynie wynika, że najczęstszymi celami podróży są kraje basenu Morza Śródziemnego, Malta, Grecja, Chorwacja. W tym roku największym zainteresowaniem cieszy się Majorka. Bardziej wymagający urlopowicze wybierają się na położony na skraju Hiszpanii Gibraltar, który jest częścią dawnego Imperium Brytyjskiego. Zaraz potem Polacy kierują się na Wyspy Kanaryjskie i egipskie kurorty nad Morzem Czerwonym. Coraz częściej jednak żądamy egzotycznych przygód i jeździmy na Seszele, Malediwy, Goa czy do Republiki Południowej Afryki.

 

„Polacy nauczeni, że dziś pieniądze są, jutro ich nie ma – wybierają takie miejsca, do których mogą już nigdy więcej nie pojechać. Póki mogą, co roku fundują sobie podróż życia, która ma być nagrodą za emigracyjne trudy.” – mówi Anna Kaszyńska, studentka psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

 

Pocztówka z Facebooka

 

Polski sezon urlopowy w UK, tak naprawdę zaczyna się w kwietniu i kończy w październiku. Dzieje się tak ze względu na wielość ofert typu First Minute i Last Minute. Polacy oszczędnie nie lubią przepłacać i chętnie korzystają z takich promocji. Tych, którzy lubią zwiedzać, kuszą także oferty typu City Breaks. Najchętniej wybieramy kilkudniowe wycieczki podczas brytyjskich długich weekendów, obowiązkowo wolnych od pracy lub podczas obchodów miejscowych świąt, na przykład zbliżających się celebracji 12 lipca, które co roku oznaczają kilka dni wolnych. Wtedy właśnie Polacy wybierają się do pięknych europejskich zakątków, takich jak: belgijska Brugia, Paryż, Amsterdam, Rzym, Barcelona, a nawet jeszcze dalej, za ocean, na przykład do Las Vegas.

 

Dla tych, którzy wydłużone weekendy spędzają w miejscu zamieszkania, atrakcyjne zaczynają stawać się tak zwane Staycation, czyli zwiedzanie okolicznych atrakcji turystycznych, branie udziału w licznych festiwalach, wystawach i innych wydarzeniach kulturalnych, organizowanych w ich regionie. Wśród młodzieży coraz bardziej popularne stają się wyjazdy na krajowe koncerty, połączone z kilkudniowym pobytem, na przykład w Szkocji.

 

„Portale społecznościowe uginają się pod zdjęciami użytkowników na tle egzotycznych plaż i palm, ale także znanych światowych zabytków i wydarzeń. Chwalenie się dobrobytem to polska cecha. Według mnie jednak całe albumy udostępnionych zdjęć, są też dla ludzi sposobem na przetrwanie emigracyjnych problemów i tęsknoty za Ojczyzną. To taka próba udowodnienia sobie, że warto było przenieść się na Wyspy” – dodaje Anna Kaszyńska. Ciężka praca, różnice kulturowe, zmagania językowe i moc problemów znika, gdy stać nas na odpoczynek w wymarzonym miejscu, bez względu na to czy jest to kilkudniowy wypad do Paryża, czy dwutygodniowe wakacje na Teneryfie. W wakacje można w końcu zrobić użytek z cyfr na bankowym koncie i poczuć, że życie to nie tylko praca. Bez względu na wszystko, w urlopie najważniejsze jest to, aby naładować akumulatory na kolejne, zalane rutyną miesiące na emigracji…

 

 

Andrea Dymus

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Turystyka

Ferie w Czarnobylu

Ferie w Czarnobylu   0

Zaczęło się niewinnie, lata temu. Oglądanie zdjęć z różnych opuszczonych miejsc, kościołów, domów, zapomnianych parków. Nadeszła pora aby w końcu pójść dalej. Impuls nadał Jarek. Jedziemy na Ukrainę, do Czarnobyla. [...]

Panel użytkownika

Banner

Aktualne wydanie Naszego Expressu

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!