Dzień Niepodległości w City HallPrevious Article
Dlaczego 25 grudnia?
Next Article
Aktualności
  • PSS Belfast: 10 lat minęło jak jeden dzień…Pierwsza Polska Szkoła Sobotnia w Belfaście świętowała 2 czerwca 2018 Jubileusz 10-lecia . Tak podniosłą uroczystość zaszczycili swoją obecnością znamienici goście: The Lord Lieutenant of the Co Borough of Belfast, [...]
  • PSS Portadown: Żywe Lekcje HistoriiPodczas zajęć z historii Polski odwiedzili wirtualnie dom Mikołaja Kopernika i poznali miasto, z którego pochodził. Podczas wirtualnych wycieczek nasi uczniowie odwiedzili także Żywe Muzeum Piernika w Toruniu, Zamek i [...]
  • Portadown: Dzień Ziemi w Polskiej SzkoleJak co roku od wielu już lat uczniowie PSS im Janusza Korczaka w Portadown świętują Dni Ziemi włączając się w lokalny projekt ABC Council „Clean the World” oraz ,,Adopt the [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Weather Report ,
0°C

Track Day – Szybko i „nie”bezpiecznie?

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
Track Day – Szybko i „nie”bezpiecznie?

Każdy z nas widział co najmniej jeden raz w życiu ujęcia z wyścigów motocyklowych! Śmiałków na super szybkich motocyklach, z kolanami i łokciami na asfalcie, mknących po torach i drogach z zawrotnymi prędkościami! Zapewne wielu, wyobrażało sobie, jak to jest być takim kierowcą? Jednak aby ścigać się na motocyklu trzeba mieć nie lada umiejętności oraz bogatego sponsora. Czy jest zatem możliwość, aby chociaż otrzeć się o ten zamknięty i niebezpieczny świat? Oczywiście, że tak! Niemal każdy motocyklista ma taką możliwość, podczas organizowanych dni otwartych na torach wyścigowych, czyli Track Days.

Track Days są organizowane przez prawie wszystkie tory wyścigowe na świecie. Począwszy od torów, z których korzysta MotoGP oraz F1, po lokalne takie jak Tor Poznań w Polsce oraz nasz lokalny tor w Kirkistown w Irlandii Północnej.

Maszyny na Track Day w większości są to sportowe motocykle, dopuszczone do jazdy w ruchu publicznym, jednak nieznacznie zmodyfikowane. Jedna z najważniejszych zmian, konieczną na Track Day, jest ciśnienie powietrza w oponach! Redukuje się je nawet o 30%, po to, aby zwiększyć powierzchnie styku oraz ułatwić ich dogrzanie. Dobrze nagrzana opona, powinna kleić się jak guma do żucia.

Najważniejszym aspektem podczas jazdy jest bezpieczeństwo, istnieją zasady, których nie można łamać, za ich nieprzestrzeganie można otrzymać czerwoną flagę, równoznaczną z wykluczeniem z dalszego uczestnictwa w Track Day. Ponadto nad zdrowiem uczestników czekają w pogotowiu karetki.

Dni otwarte służą przede wszystkim do podnoszenia własnych umiejętności oraz do zabawy, która w normalnych warunkach drogowych jest skrajnie niebezpieczna. Na torze Kirkistown, Track Day odbywa się zazwyczaj co trzy tygodnie i trwa około 6 godzin. Kierowcy podzieleni są na trzy grupy w zależności od stopnia zaawansowania i kolejno przejeżdżają sesje trwające po 12 minut. W czasie całego Track Day uczestnicy przejeżdżają dystans nawet 180 km. Prędkość maksymalna rozwijana na tym torze sięga 260 km/h, natomiast średni czas jednego okrążenia to 68 sekund.

Podczas sesji nie odbywa się żadne oficjalne współzawodnictwo i nie dokonuje się oficjalnego pomiaru czasu. Jednak nie znaczy to, że uczestnicy się nie ścigają, wręcz przeciwnie! Gen rywalizacji nie daje o sobie zapomnieć, każdy chce być najszybszy.

Wrażenia z Track Day nie można porównać z jazdą szosową. Na torze można pozwolić sobie na znacznie więcej i pchnąć na przód swoje ograniczenia. Wszak nie ma przy krawężniku latarni, za zakrętem nie spaceruje zabłąkany pies, a na następnym skrzyżowaniu nie włącza się do ruchu autobus. Na pętli toru motocyklista skupia się na swoich umiejętnościach i możliwościach maszyny. Podczas każdego kolejnego przejazdu stara się być lepszym niż wcześniej. W ten sposób uczy się prawidłowych zachowań i reakcji, które nie raz przydadzą się, jadąc po zwyklej drodze.

Z perspektywy motocyklisty przejazd po pętli toru wyzwala niesamowite emocje i adrenalinę. Najbardziej ekscytujący jest ostatni fragment toru w Kirkistown. Po wyjściu z szykany, z prędkości około 80 km/h następuje przyspieszenie o kolejne 180 km/h, żeby pod koniec prostej wyhamować z 260 km/h do 60 km/h, redukcja do drugi biegu. Obroty silnika niemal cały czas są na czerwonym polu. Kierowca tuż po hamowaniu składa ciało do prawego, najwolniejszego zakrętu „Hairpin”, gdzie w jego szczycie styka się kolanem z nawierzchnią, kontrolując pochylenie motocykla. Przy wyjściu znowu maksymalne przyspieszenie i po przecięciu linii start/meta rozpoczyna kolejne kółko.

Track Day są bardzo wyczerpujące fizycznie i psychicznie. Ciągłe balansowanie ciałem oraz pełne skupienie dają o sobie znać nawet kilka dni po przejechanych kilometrach. Zdarza się, że uczestnicy tracą 3 kg i więcej, po wszystkich zaplanowanych sesjach.

Wydarzenia jak dni otwarte, są najbezpieczniejszą formą uprawiania sportów motorowych. Jest szybko i bezpiecznie! Nawet po spektakularnie wyglądających wypadkach, zazwyczaj kierowcy wychodzą z nich tylko z siniakami i poobijaną ambicją. Nie da się całkowicie wykluczyć zagrożenia, ale jest ono zminimalizowane i nieporównywalnie mniejsze od brawurowej jazdy po drogach publicznych, na których zawsze „coś” może czyhać za zakrętem.

Autor: Andrzej Gólka

synowiepolnocy-wlasnosc-pawel_aksenczuk

track1

track2

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Sport

Na miarę kibica…

Na miarę kibica…   0

Nie będę oryginalna jak stwierdzę, że dla wielu z nas sport jakim jest piłka nożna to rozgrywka dwóch drużyn po 11 milionerów każda, którzy biegają za kawałkiem napompowanej powietrzem skóry. [...]

Panel użytkownika

Aktualne wydanie Naszego Expressu

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!