Brexitowe wątpliwościPrevious Article
Next Article
Aktualności
  • BREXIT – pomoc polskiego rządu3 marca 2019 w Konsulacie RP w Belfaście odbyło się spotkanie z przedstawicielami polskiego rządu, który reprezentowali: Kazimierz Kuberski, Podsekretarz Stanu, Robert Wójcik, Dyrektor Departamentu Koordynacji Systemów Zabezpieczenia Społecznego Ministerstwa [...]
  • Nie wyrzucaj książek, Podaruj Książkę!Wiele osób pyta nas o projekt “Podaruj Książkę”. Bardzo nas cieszy, że tak wielu z Polaków w Irlandii Północnej czyta książki i chce się nimi dzielić. Pierwszy zbiór książek zaskoczył [...]
  • Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego 201921 lutego to Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego, który upamiętnia pięciu studentów z uniwersytetu w Dhace w Bangladeszu, którzy w 1952 roku zginęli podczas demonstracji, w której domagano się nadania językowi bengalskiemu [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Tydzień w Barcelonie

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
Tydzień w Barcelonie

Barcelona to jedno z najchętniej odwiedzanych miast świata, dlatego koniecznie trzeba je zobaczyć i poczuć jego niesamowitą atmosferę. Kupując bilet lotniczy do Barcelony, trzeba wybrać jedno z dwóch lotnisk. Pierwsze to Girona, która oddalona od centrum miasta o 90 km i tu trzeba doliczyć koszt dojazdu do miasta, a drugie to El Prat, oddalone od centrum o około 10 km. Do Barcelony można polecieć z Belfastu już od 40 funtów w dwie strony (maj 2019). Ryanairem na lotnisko Girona lub EasyJetem już od 80 funtów (maj 2019) na lotnisko El Prat.

Pierwszy dzień

Pierwszy dzień zwiedzania Barcelony proponuję zacząć od wzgórza Montjuic, gdzie na jego szczycie znajduje się wspaniały punkt widokowy na miasto, oraz zamek, który w dawnych czasach pełnił funkcję fortu, a obecnie jest tu muzeum militarne. Poniżej zamku można zobaczyć sportowe obiekty olimpijskie, na których rozgrywane były igrzyska w 1992 roku. Na Montjuic znajduje się również stary cmentarz pełen pięknych rzeźb i posągów, gdzie pochowani są najznamienitsi mieszkańcy Barcelony. 

Kulminacyjnym punktem zwiedzania jest Narodowe Muzeum Sztuki Katalońskiej, które mieści się w pięknym budynku Palau Nacional, skąd rozciąga się cudowny widok na Magiczne Fontanny, które w godzinach wieczornych stają się miejscem wspaniałych spektakli artystycznych. Dzień zakończyć można na tętniącej życiem nocnym La Rambla, której początek jest na Placu Katalońskim, a koniec pod kolumną Krzysztofa Kolumba. Ulica pełna jest straganów i kawiarnianych ogródków idealnych dla spragnionych odpoczynku turystów. Po całym dniu pełnym wrażeń cudownie jet usiąść przy lampce Sangrii i rozkoszować się tą wspaniałą atmosferą.

Oceanarium, park, ZOO i uliczki…

Drugi dzień w Barcelonie można rozpocząć od wizyty w L’Aquarium z sześcioma milionami litrów wody i z 11 tysiącami zwierząt z 450 różnych gatunków. Najciekawszą częścią oceanarium jest podwodny tunel z rekinami pływającymi nad głowami. Tunel ma ponad 80 metrów długości i ruchomy chodnik, na którym stojąc, można podróżować po dnie oceanu. Wszytko, to robi niesamowite wrażenie. 

Oceanarium

Prosto z oceanarium można dojść do pobliskiego, jednego z największych parków w Barcelonie do parku de la Ciutadella. Główną bramą prowadzącą do parku jest okazały 30-metrowy łuk triumfalny. Na jego froncie widnieje napis „Barcelona wita narody” umieszczony tu z okazji Wystawy Światowej w 1888 roku. Jednym z okazałych budynków w parku jest pozostałość dawnej twierdzy, gdzie obecnie znajduje się siedziba Parlamentu Katalońskiego. Centralnym punktem parku jest wspaniała kaskada – Font de la Cascada, której głównym motywem jest piękny posąg Wenus. Na wprost fontanny znajduje się niewielkie jeziorko, gdzie można popływać łódką lub pospacerować wokół, delektując się pięknem przyrody. Ale to nie koniec atrakcji Parku Ciutadella, można tu jeszcze odwiedzić ZOO otwarte w 1982 roku, jest tu również Muzeum Zoologii i Geologii. 

Późnym popołudniem proponuję udać się do słynnej Dzielnicy Gotyckiej, gdzie labirynt wąskich i krętych uliczek tworzy cudowny klimat pozwalający nam cofnąć się w czasie. Oprócz pięknych budynków czy obiektów sakralnych kryją się tu dziesiątki barów, kawiarni i pubów. Zauroczeni starym miastem można odkrywać historię Barcelony do późnej nocy.

Śladami Gaudiego

Trzeci dzień można przejść śladami Gaudiego. Proponuję zacząć od magicznego parku Guell, którego nazwa pochodzi od nazwiska bogatego przedsiębiorcy Eusebiego Guella. Park dzieli się na dwie części, zamknięty środek i otaczającą go część otwartą, po której można dowolnie spacerować. Początkowo park miał być osiedlem mieszkalnym dla bogatych mieszkańców Barcelony. Niestety z planowanych 60 budynków powstało tylko 5 w tym dom, w którym mieszkał Gaudi przez pewien etap swojego życia. Dziś w tym domu mieści się muzeum poświęcone słynnemu architektowi. Cały park to fascynujące połączenie kamiennych budowli i przepięknej przyrody. 

Następnym etapem wędrówki będą dwie słynne kamienice zaprojektowane przez Gaudiego: Casa Batlló i Casa Mila. Casa Batlló to najbardziej oryginalny i zjawiskowy dom w Barcelonie. Gaudi zaprojektował go dla Josepa Batlló bogatego przemysłowca jako ekskluzywny dom rodzinny. Z zewnątrz fasada budynku wygląda, jakby zrobiona była z czaszek i kości, a falujący dach pokrywają łuki. Do dekoracji zewnętrznych ścian Gaudi wykorzystał różnokolorowe kawałki ceramiki i potłuczonych kafli. Casa Mila to ostatni „świecki” projekt Gaudiego. Falująca fasada budynku przypomina wzburzone morze, a kute z żelaza balkony przypominają kształtem dzikie chaszcze. Niesamowite jest to, że budynek nie ma jednej linii prostej, został zaprojektowany tak, że niemożliwe jest narysowanie linii pionowej od dachu do ziemi. 

Na zakończenie tak fascynującego dnia warto zostawić sobie niewiarygodne arcydzieło Antoniego Gaudiego Sagradę Familię. Jest ona najbardziej znanym punktem w Barcelonie i jednym z najbardziej imponujących zabytków w mieście. Budowę świątyni rozpoczęto w 1882 roku, a zakończenie planowane jest na 2026 rok w setną rocznicę śmierci architekta. Wrażenia, jakie towarzyszą podczas zwiedzania Sagrady nie sposób jest opisać. Ten swoisty, nieziemski cud architektury trzeba zobaczyć na własne oczy.

Tibidabo, szpital i żelazny zegar

W czwarty dzień proponuję wybrać się na wzgórze Tibidabo. Nazwa wzgórza nawiązuje do historii biblijnej, w której szatan obiecywał Jezusowi wszystkie skarby świata w zamian za złamanie obietnicy danej Bogu. „Tibi dabo” po łacinie oznacza „Tobie dam” Na szczycie wzgórza znajduje się Kościół Serca Jezusowego, którego architektura ma bardzo symboliczny wymiar. Jedną z krypt wypełnia ciemny kamień, który nawiązuje do wyobrażeń piekła, a biała barwa świątyni symbolizuje niebo. Zwieńczeniem kościoła jest figura Jezusa z rozpostartymi ramionami. Znajduje się tu również wspaniały taras widokowy. Poniżej Kościoła mieści się jeden z najstarszych parków rozrywki na świecie. Choć park jest niewielki to ze względu na lokalizację i niepowtarzalny urok nie przestaje przyciągać turystów i mieszkańców Barcelony. 

wzgórze Tibidabo1

Po powrocie ze wzgórza proponuję zobaczyć jeszcze Szpital św. Pawła i Pałac Muzyki Katalońskiej. Szpital św. Pawła to zespół budynków zaprojektowanych przez jednego z najważniejszych przedstawicieli katalońskiej secesji Lluisa Domenecha. Zespół składa się z 27 pawilonów i budynku głównego. Wszystkie budynki połączone są podziemnymi korytarzami, a pomiędzy pawilonami znajdują się piękne ogrody dostępne dla zwiedzających. Główny gmach zachwyca od pierwszego wejrzenia, jego dach i część fasad pokryta jest mozaiką ceramiczną, a najwyższą wieżę zdobi żelazny zegar. Następnym wspaniałym dziełem Domenecha jest Pałac Muzyki Katalońskiej. Fasada budynku to połączenie czerwonej cegły, żelaza, mozaiki i witraży. Frontowe wejście zdobią kolorowe kolumny sięgające balkonu na pierwszym piętrze, a nad nimi widnieją popiersia znanych kompozytorów. Na rogu budynku znajduje się rzeźba symbolizująca pieśń katalońską. 

Na zakończenie dnia koniecznie trzeba odwiedzić targ spożywczy La Bouqueria, który znajduje się na La Rambla. Ten ogromny targ to bogactwo różnorodnych owoców, warzyw, mięsa i suszonych wędlin, owoców morza i najdziwniejszych gatunków ryb. Jest tu również szereg barów, gdzie można skosztować miejscowych produktów. Warto tu przyjść wieczorem, gdyż ceny spadają o połowę.

Plażowo…

Ostatni piąty dzień w Barcelonie można przeznaczyć na relaks na jednej z najstarszych i najbardziej lubianych plaż w Barcelonie o nazwie Barceloneta. Plaża ta jest nierozerwalnie związana z dzielnicą rybacką o tej samej nazwie. Barceloneta to klasyczna dzielnica, gdzie mieszkańcy Barcelony kochają jeść ryby i owoce morza oraz tapas w licznych nadmorskich restauracjach i barach. Na koniec zapraszam na długi spacer cudowną promenadą, gdzie można upajać się zapachem Barcelony i wspominać wszystkie piękne miejsca, które zobaczyliście.

Plaża Barceloneta

Beata Skoczylas

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Turystyka

„City break” w Wiedniu na wiosnę?

„City break” w Wiedniu na wiosnę?   0

Za oknem dzień coraz dłuższy, słoneczko coraz częściej nieśmiało wygląda spoza chmur, więc czas zaplanować wiosenne miniwakacje, czyli tzw. city break . Proponuję wypad do Wiednia. Dostać się tam można [...]

Panel użytkownika

Banner

Aktualne wydanie Naszego Expressu

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!