Latarnie morskie dla turystów!Previous Article
Oj działo się we wrześniu!Next Article
Aktualności
  • PSS Belfast: 10 lat minęło jak jeden dzień…Pierwsza Polska Szkoła Sobotnia w Belfaście świętowała 2 czerwca 2018 Jubileusz 10-lecia . Tak podniosłą uroczystość zaszczycili swoją obecnością znamienici goście: The Lord Lieutenant of the Co Borough of Belfast, [...]
  • PSS Portadown: Żywe Lekcje HistoriiPodczas zajęć z historii Polski odwiedzili wirtualnie dom Mikołaja Kopernika i poznali miasto, z którego pochodził. Podczas wirtualnych wycieczek nasi uczniowie odwiedzili także Żywe Muzeum Piernika w Toruniu, Zamek i [...]
  • Portadown: Dzień Ziemi w Polskiej SzkoleJak co roku od wielu już lat uczniowie PSS im Janusza Korczaka w Portadown świętują Dni Ziemi włączając się w lokalny projekt ABC Council „Clean the World” oraz ,,Adopt the [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Weather Report ,
0°C

W walce o przyszłość Polonii…

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
W walce o przyszłość Polonii…

Dwa miesiące temu objął stanowisko Konsula Generalnego dla Szkocji i Irlandii Północnej i od tego czasu wprowadza nowe porządki wśród działań polonijnych w Irlandii Północnej. Uważa, że najważniejsza jest współpraca między działaczami i organizacjami polonijnymi oraz pozytywna opinia o Polakach jako mniejszości narodowej na Wyspach. Konsul Generalny Dariusz Adler udzielił wywiadu Naszemu Expressowi.

 

Nasz Express: W Irlandii Północnej brakuje w tej chwili polskiej organizacji, która pomagałaby Polakom w codziennych problemach. Z jakimi sprawami można zgłaszać się do konsulatu?

 

Dariusz Adler: Do konsulatu można zgłaszać się po porady. Niestety nie zatrudniamy prawników, którzy mogliby bezpośrednio reprezentować Polaków na przykład w sądzie. Jednak jesteśmy gotowi do podpowiadania co można w danej sytuacji zrobić, kierowania Rodaków do odpowiednich jednostek lokalnych, a także informowania o tutejszych procedurach. Często także występujemy do różnego rodzaju władz lokalnych z zapytaniami o informacje w danej kwestii w imieniu naszych Rodaków.

 

NE: A co z dyżurem konsularnym?

 

DA: Nie jest z nim źle. Organizujemy go raz w miesiącu w Belfaście. Wbrew powszechnie panującej opinii, wcale nie jest tak trudno dodzwonić się do Edynburga, by umówić się na spotkanie. Zdarzało się, że telefon milczał cały dzień. Także zachęcam do próbowania. Podczas dyżurów załatwiamy głównie kwestie paszportowe oraz sprawy związane z podpisami i oświadczeniami potrzebnymi do urzędów w Polsce.

 

NE: Stanowisko konsula dla Szkocji i Irlandii Północnej objął Pan dwa miesiące temu. Jakie nadzieje wiąże pan z tą pozycją?

 

DA: Chciałbym przede wszystkim, żeby Irlandia Północna stała się takim miejscem, w którym o Polonii jeszcze więcej mówi się pozytywnie. Ważne jest, żeby Polacy zaangażowali się w pracę miejscowych organizacji i aktywnie uczestniczyli w lokalnym życiu społecznym i politycznym.

 

NE: Jakich zmian mogą Polacy oczekiwać w związku z objęciem przez Pana stanowiska Konsula Generalnego?

 

DA: W moim odczuciu najważniejszą rzeczą w naszej pracy jest zwrócenie szczególnej uwagi na współpracę z organizacjami polonijnymi oraz z wszystkimi podmiotami, które pracują dla naszej społeczności. Konsulat musi być na bieżąco ze wszystkimi inicjatywami związanymi z krzewieniem polskiej kultury, języka czy polskich szkół.

 

NE: A jak to jest z tymi polskimi szkołami? Czy warto zapisać dziecko do takiej szkoły?

 

DA: Moim zdaniem największą zaletą polskich szkół jest to, że przez język polski dziecko nie traci kontaktu ze swoimi korzeniami. Martwią mnie ci rodzice, którzy uważają, że miejsce ich dzieci jest na Wyspach i dlatego nie muszą one uczyć się ojczystego języka. Nauka angielskiego jest oczywiście bardzo ważna, dlatego że dzieci żyją tutaj i w tym kraju muszą sobie radzić. Ale znajomość języka polskiego pozwala przede wszystkim komunikować się z własnymi rodzicami. Dzieci chodzące do lokalnych szkół uczą się języka, którego rodzice nie znają – to nie jest ta czysta forma z kursów językowych, to jest język żywy i ewoluujący. Bardzo często trafiają do konsulatu zrozpaczeni rodzice, którzy nie potrafią porozumieć się z własnymi dziećmi. Powstaje pytanie: czyja to wina? Dlatego warto dobrze przemyśleć kwestię zapisania dziecka do polskiej szkoły. Tym bardziej, że wkład rodziców jest naprawdę niewielki, bo zawiezienie dziecka do szkoły raz w tygodniu i uiszczenie niewielkiej opłaty (w stosunku na przykład do otrzymywanych na dziecko benefitów) to naprawdę niedużo. Jestem pewny, że nawet w trudnych sytuacjach finansowych ze szkołami można się dogadać, rozłożyć czesne na raty itp. Jeśli chodzi o to dlaczego warto – proszę zwrócić uwagę, że jeśli ktoś mówi w drugim języku, na przykład popularnym języku europejskim jakim jest polski, jest mu zdecydowanie łatwiej na rynku pracy. Rodzice powinni zainwestować w przyszłość swoich dzieci.

 

NE: Po raz pierwszy w Irlandii Północnej z inicjatywy Konsula odbyła się Rada Polonijna, której celem jest określenie kierunków pracy i współpracy organizacji polonijnych. Podczas spotkania dyskutowaliśmy o polskiej edukacji, kulturze i dalszych działaniach. Co trzeba jeszcze zrobić i co nas czeka w najbliższym czasie w Irlandii Północnej?

 

DA: Jestem bardzo zadowolony z przebiegu Rady, widać, że potencjał tutejszych działaczy polonijnych jest ogromny. Pierwsze ważne kroki zostały poczynione, a zadania rozdzielone. Teraz czas wdrożyć wszystkie ustalenia w życie. Już niebawem efekty. Poza tym uważam, że w Irlandii Północnej przede wszystkim trzeba powołać organizację, która byłaby partnerem do rozmów dla tutejszych władz. Reszta przyjdzie sama. A co nas czeka w najbliższym czasie? Na pewno rok 2014 będzie ciekawy z racji wielu rocznic, wejścia do NATO, Unii Europejskiej, okrągła setna rocznica I wojny światowej, i jestem pewny, że wspólnie możemy zrobić coś wartościowego z tej okazji, także w kontekście promowania dobrej opinii o Polakach na Wyspach wśród innych społeczności.

 

NE: A jak Polacy są oceniani przez innych mieszkańców Wysp?

 

DA: Ostatnio, w trakcie spotkań z panem ambasadorem, parlamentarzystami i przedstawicielami rządu, polska społeczność była bardzo chwalona za pracowitość, przedsiębiorczość, za nasz wkład w gospodarkę kraju. Badań na temat samej Polonii w Irlandii Północnej nie ma, ale prasa i opinie lokalnych władz dowodzą, że opinia o Polakach jest bardzo pozytywna.

 

NE: Przed nami Święta, z jednaj strony czas radosny dla Polonii, ale czasem jakże trudny dla tych, co są daleko od domu. Czego chciałby Pan życzyć Polakom?

 

DA: Chciałbym życzyć wszystkim Polakom mieszkającym w Irlandii Północnej, aby ten nadchodzący rok był lepszy od poprzedniego. Mam nadzieję, że spędzicie Państwo Święta w gronie rodziny i najbliższych przyjaciół, w atmosferze ciepła, radości i spokoju. Wierzę, że będzie to czas refleksji, który przyniesie nowe postanowienia i lepszą przyszłość dla całej Polonii.

 

Rozmawiała: Andrea Dymus

 

Dariusz Adler urodził się 30 stycznia 1965 w Warszawie. Magistra obronił na Uniwersytecie Warszawskim na kierunku Stosunki Międzynarodowe. Ukończył też podyplomowe studia Handlu Zagranicznego w Szkole Głównej Handlowej.

 

Swoją pracę urzędniczą rozpoczął w 1995 roku w zespole Programu Pharowskiego 022. Po jego zakończeniu Dariusz Adler został przyjęty do Departamentu Polityki Bezpieczeństwa w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, gdzie zajmował się kwestiami współpracy z NATO. Po roku awansował do Sekretariatu, gdzie zajmował się merytoryczną obsługą Ministra Spraw Zagranicznych.

 

W 1999 roku objął stanowisko wicekonsula w Konsulacie Generalnym RP w Chicago. Od tego momentu zajmuje się kwestiami konsularnymi Polonii. Po powrocie do kraju trafił do Departamentu Konsularnego i Polonii MSZ, aby po dwóch latach objąć stanowisko konsula, kierownika działu Opieki Konsularnej w Konsulacie Generalnym w Londynie, a potem kierownika Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Londynie.

 

Po upływie kadencji i po powrocie do kraju objął stanowisko naczelnika Wydziału Paszportowo-Wizowego MSZ. W sierpniu 2013 został mianowany na stanowisko Konsula Generalnego w Edynburgu.

 

 

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Tematy numeru

Noc Kupały, Wianki, Sobótki, Kupalnocka i Palinocka

Noc Kupały, Wianki, Sobótki, Kupalnocka i Palinocka   0

Koniec czerwca w tradycji naszego kraju, obfituje w różne święta, w tym roku kobiety z Siostrzanego Kręgu Kobiet „Powrót do Źródła” działającego w Belfaście wymarzyły sobie, tradycyjne słowiańskie obchody Nocy [...]

Panel użytkownika

Aktualne wydanie Naszego Expressu

nasz express lipiec_donE.indd

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!