Kot, czarownica i kwiat paprociPrevious Article
Bajka o piekarzuNext Article
Aktualności
  • Postanowienie Noworoczne – Zumba!Zumba została wymyślona przez przypadek. Twórca Zumby Alberto „Beto” Perez, pochodzący z Kolumbii, pewnego zwyczajnego dnia zapomniał przynieść kasetę z muzyką na zajęcia tańca towarzyskiego, które prowadził. Nie chcąc odwoływać [...]
  • City Hall i 100-lecie Niepodległości Polski!18 listopada uczciliśmy Setną Rocznicę Odzyskania Niepodległości przez Polskę. Było to niezwykle podniosłe i ważne dla Polonii wydarzenie, pełne wzruszeń i niespodzianek. W uroczystości w Ratuszu w Belfaście, udział wzięli znakomici [...]
  • Dzień Niepodległości na cmentarzu MilltownInicjatywa 11. Listopada oraz Polish Society Belfast jak co roku zorganizowały uroczystość obchodów Dnia Niepodległości Polski na cmentarzu Milltown w Belfaście. Podczas uroczystości przemówienie wygłosił inicjator tej corocznej akcji Paweł Romańczuk. [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Weather Report ,
0°C

Zaczarowany stolik

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
Zaczarowany stolik

W dawnych czasach, kiedy wiara w zabobony była równie silna, co wiara w samego Boga, po mieście rozeszły się wieści o cudownym stoliku zamieniającym wszystko, co tylko się na nim znajdzie w złoto. Nikt jednak nie wiedział, kto ów stolik posiada.

Sława magicznego stolika tak szybko się rozprzestrzeniła, że dotarła nawet do królewskich uszu. Król wydał orzeczenie, iż ten kto stolik znajdzie i odda królowi stanie się posiadaczem połowy królestwa i otrzyma tytuł szlachecki. Miałoby to zapewnić byt do końca życia.

Nikt jednak nie potrafił znaleźć stolika. Po upływie dni, tygodni, miesięcy ludzie poczęli wątpić w jego istnienie, do czasu kiedy młoda i uboga wdowa nagle się wzbogaciła. Z dnia na dzień stać ją było na zakup nowej posiadłości, a biżuteria zdobiła ją jak bombki świąteczną choinkę. Znalazło się kilku śmiałków, którzy próbowali włamać się do jej domu, aby stolik odnaleźć i ukraść. Niestety, ktokolwiek wszedł do jej domu, wyszedł z pustymi rękami.

Bogactwo wdowy rosło, a wraz z nim ciekawość ludzi. Ale i król nie pozostał bierny w tej sytuacji. Wydał rozkaz straży miejskiej, by dom wdowy przeszukać. Tak, też się stało, lecz stolika nie znaleziono. Zawiodła więc straż miejska wdowę pod królewski tron, gdzie została oficjalnie przesłuchana.

– Gdzie jest stolik? – spytał król.
– Nie ma go, wasza wysokość – odparła wdowa.
– Jak więc wytłumaczysz swoje bogactwo, skoro całe życie z biedą w parze szłaś?
– Skoro muszę się już tłumaczyć przed królewskim obliczem, odpowiem na pytanie waszej wysokości. Otóż spadek dostałam po dalekich krewnych, a że jedyną ich krewną się ostałam toteż mnie majątek przypadł. Żadnego stolika nigdy nie było.
– Czy aby prawdę mówisz? – zapytał król po chwili milczenia.
– Absolutną. Gdyby w mieście plotka o moim kolejnym zamążpójściu się rozeszła, a ktokolwiek z miejscowych widziałby mnie w sali tronowej, waszej wysokości, to królową by mnie orzekli dnia następnego.

Król zrozumiał, że stolika żadnego nigdy nie było. Teraz wydał rozkaz by plotkarza, co bujdę wymyślił znaleźć i ukarać, gdyż przez niego wdowa w spokoju żyć nie mogła.

Grzegorz Adamek

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Dla Dzieci

Bajka: Wigilijny wędrowiec

Bajka: Wigilijny wędrowiec   0

Dawno temu w noc wigilijną do ubogiej chaty w środku ciemnego lasu zapukał wędrowiec. Kiedy zapukał po raz pierwszy odpowiedziała mu cisza. Gdy zapukał ponownie odpowiedział mu męski głos zadając pytanie: - [...]

Panel użytkownika

Banner

Aktualne wydanie Naszego Expressu

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!