Życie jest piękne!Previous Article
Detox czyli warzywno-owocowe oczyszczanieNext Article
Aktualności
  • Felieton: Świąteczny koszyczek Babci TeddyWielkanoc już niebawem, więc nadszedł czas na przygotowanie koszyczka wielkanocnego, czyli popularnej święconki. Gdy tylko moje wnuki usłyszały, o szykowaniu koszyczka, zaczęły znosić mi zabawki, ukochanego misia, ulubioną lalkę, jajko [...]
  • Modelka z tysiącem pasjiJest modelką odkąd miała 18 lat. Od ponad 10 lat mieszka w Irlandii Północnej. W tej chwili jest na urlopie macierzyńskim, ale nawet teraz jest bardzo zajętą osobą. Z Lidią [...]
  • Pocztówka z Belfastu – Dorota SkupniewiczPocztówka z Belfastu wykonana przez: Dorota /dorotes/ Skupniewicz - „dziecko” pokolenia grubej kreski, czyli rocznik 1989, w Belfaście od września 2018. Jestem animatorką, ilustratorką i macham też piórem - czytaj: piszę. [...]

Magazyn dla Dorosłych i Dzieci w Irlandii Północnej – zapraszamy do lektury!

Życie pod wodą i „zawodowe” sukcesy!

Interlinia+- AWielkość czcionki+- Wydrukuj artykuł
Życie pod wodą i „zawodowe” sukcesy!

Jest pływakiem Masters, bierze udział w zawodach krajowych i międzynarodowych. Około trzydzieści razy pobiła rekordy Republiki Irlandii w swojej grupie wiekowej. Jeden z nich pobiła o ponad 20 sekund! Była Mistrzynią Wielkiej Brytanii, zdobyła też cztery złote medale na Pucharze Polski i jest wielokrotną Mistrzynią Republiki Irlandii. W codziennym życiu jest trenerem i nauczycielem pływania. Rozmawiamy z Agnieszką Wysocką, Polką mieszkającą w Belfaście.

Nasz Express: Skąd wzięło się pływanie w Twoim życiu?

Agnieszka Wysocka: Pływanie trenowałam już od 8. roku życia. Do lat 17 byłam w szkole sportowej, jeździłam na zawody. Wtedy nawet bardziej trenowałam zawodowo niż teraz. Miałam wtedy tygodniowo około 13-14 treningów w wodzie i 6 na lądzie. Jako nastolatka zrezygnowałam z pływania, bo byłam już wtedy po prostu zmęczona i poszłam w innym kierunku. Ale po około dwunastu latach pływanie wróciło do mnie. Po przerwie zaczęłam znów pływać w 2014 roku. Dostałam wtedy pracę jako ratownik i pomyślałam, że jak nie teraz to kiedy. Zapisałam się do klubu, zaczęłam treningi, zgłosiłam się na pierwsze zawody, a potem już samo poszło…

NE: Czym są zawody Masters?

AW: Pływanie Masters oznacza otwarte dla wszystkich zawody. Wysokiej rangi zawody mają czasy kwalifikacyjne, więc trzeba być w czołówce, żeby dostać się na Mistrzostwa Europy czy Świata, czy nawet niektóre krajowe zawody jak British Masters. Jest to sport dla wszystkich, ale tylko najlepsi jadą na konkretne zawody. W Masters są grupy wiekowe od 25. roku życia i zmieniają się co 5 lat – czyli 25-29, 30-34 itd.

NE: Jakie są Twoje największe osiągnięcia?

AW: Około 30 razy pobiłam rekordy Republiki Irlandii w mojej grupie wiekowej. Jeden z nich pobiłam o ponad 20 sekund! Byłam Mistrzynią Wielkiej Brytanii, zdobyłam też cztery złote medale na pucharze Polski i jestem wielokrotną Mistrzynią Republiki Irlandii. Jednak moje największe osiągnięcie w tej chwili to Mistrzostwa Świata w Budapeszcie, które odbyły się w sierpniu 2017 – większej rangi zawodów tego typu w zasadzie nie ma i to były moje pierwsze tego typu zawody. Zdobyłam na nich 6. miejsce na 50m stylem dowolnym, 8. miejsce na 100m stylem motylkowym, 9. miejsce na 100m stylem dowolnym. Znalazłam się trzy razy w pierwszej dziesiątce i jeszcze zajęłam 12. miejsce na 200m stylem dowolnym i 13. na 50m stylem motylkowym. Na tych zawodach pobiłam też cztery rekordy Republiki Irlandii w mojej grupie wiekowej. Stanęłam na podium na 6. miejscu i przywiozłam medal z tych Mistrzostw Świata. To super uczucie.

image4NE: To jak wygląda Twój dzień lub tydzień?

AW: Staram się zawsze jeść śniadanie, zwykle zaczynam dzień od treningu. Jest to trening na basenie przez półtorej do dwóch godzin albo na siłowni dwa razy w tygodniu plus niedawno zaczęłam trenować na sucho. Czyli w tygodniu: 4-5 treningów na basenie, 2 treningi na siłowni i 1 na sucho. Trening na sucho polega na wzmacnianiu mięśni brzucha i pleców, jest to na przykład trening z własną wagą ciała czy trening interwałowy na lądzie. Na siłowni trenuję od niedawna, ale jestem pewna, że dzięki temu będę mogła osiągać jeszcze lepsze wyniki.

NE: Czego wymaga od Ciebie trenowanie?

AW: Przede wszystkim powinnam spać koło 8 godzin, właściwie to przez intensywne treningi powinnam spać nawet 10 godzin, ale niestety nie zawsze mam na to czas, więc zdarza się, że jestem bardzo zmęczona. Dieta musi być bogata w węglowodany i białko, aby mięśnie się regenerowały i żeby mieć energię. Ale są takie momenty, że zmęczenie bierze górę i wtedy wpada mi w ręce czekolada czyli szybka energia, mimo to staram się jeść dobrze i dużo. Co do wagi – w zawodach Masters nie ma wymogów, ale lepiej dla pływaka, żeby był szczupły i silny, wtedy łatwiej mu przeciągać ciało przez basen i osiągać pożądane rezultaty.

NE: Czym zajmujesz się na co dzień, oprócz trenowania?

AW: Pracuję jako trener i nauczyciel pływania, w tej chwili na basenie w Lisburn. Prowadzę popołudniowe zajęcia dla dzieci w wieku szkolny 7-19 lat. Nie mam niestety możliwości, żeby osobno zaprosić polskie dzieci na moje zajęcia, ale w mojej grupie są już dzieci różnego pochodzenia: polskie, litewskie, łotewskie, rosyjskie, arabskie. Miałam już zapytania o grupy dla polskich dzieci, ale niestety na razie nie mam basenu do takiego wykorzystania. W Armagh prowadzę też zajęcia indywidualne.

NE: Jakie masz plany „zawodowe”?

AW: Zawodowo planuję się dalej dokształcać w kierunku bycia trenerem, chcę zdobywać doświadczenie. Moim marzeniem jest wytrenowanie kogoś tak, aby zaistniał na arenie międzynarodowej. Jeśli chodzi o zawody Masters – jeśli wszystko pójdzie w dobrym kierunku to chciałabym w przyszłym roku wybrać się na Mistrzostwa Europy na Słowenii. Także trzymajcie za mnie kciuki!

Rozmawiała: Andrea Dymus

0 komentarzy

Brak komentarzy Artykuł nie był jeszcze komentowany

Dodaj komentarz

Jako pierwszy Dodaj komentarz !

Only registered users can comment.

Inne_Czytelnia

Felieton: Świąteczny koszyczek Babci Teddy

Felieton: Świąteczny koszyczek Babci Teddy   0

Wielkanoc już niebawem, więc nadszedł czas na przygotowanie koszyczka wielkanocnego, czyli popularnej święconki. Gdy tylko moje wnuki usłyszały, o szykowaniu koszyczka, zaczęły znosić mi zabawki, ukochanego misia, ulubioną lalkę, jajko [...]

Panel użytkownika

Banner

Aktualne wydanie Naszego Expressu

Zapisz się do naszego newslettera!

Banner
Banner
Banner
Banner

Znajdź nas na Facebook’u

error: Zawartość strony jest chroniona!